Trzy katastrofy budowlane w ciągu kilku godzin. Jedna - w Woli Zambrowskiej, druga - w Zambrowie, a kolejna - w miejscowości Sanie-Dąb. We wszystkich przypadkach bezpośrednią przyczyną zawalenia się dachów i uszkodzenia konstrukcji budynków był zalegający na dachach śnieg.
Intensywne opady mokrego śniegu oraz temperatury (w dzień - dodatnie, utrzymujące się w okolicach zera, a w nocy - ujemne) sprzyjają zaleganiu na dachach budynków dużej warstwy śniegu. O ile jednak zimą metr sześcienny sypkiego śniegu waży 200 kg, o tyle obecnie 1 m3 śniegu mokrego waży około 800 kg, a topniejącego - nawet 900 kg. Przy dużych powierzchniach, jakimi są połacie dachów i nawet kilkunastocentymetrowej warstwie śniegu, okazuje się, że śnieg zalegający na dachu niewielkiego domku jednorodzinnego może ważyć 20-30 ton. Masa śniegu na większych budynkach, jest proporcjonalnie większa.
Ciężar śniegu minionej nocy spowodował trzy katastrofy budowlane. Pierwsza miała miejsce w Woli Zambrowskiej. Runęła większa część dachu nieużytkowanej murowanej obory stojącej tuż przy drodze. W wyniku zawalenia się więźby dachowej uszkodzeniu uległy również mury. Cegły posypały się na ulicę. Na miejscu policja zabezpieczyła teren katastrofy. W związku z tym do czasu usunięcia z jezdni zwalonych cegieł i zabezpieczenia zewnętrznej ściany nośnej budynku, która grodzi zawaleniem, odcinek drogi gminnej pomiędzy Wolą Zambrowsą, a ul. ks. Kulbata w Zambrowie jest zamknięty. Chcąc dojechać od ul. Mazowieckiej do ul. Kulbata, przez Wolę Zambrowską, należy poruszać się nową jezdnią przez osiedle domków jednorodzinnych.
Drugie zdarzenia miało miejsce w Zambrowie, dziś rano, około godziny 7.00. W tym przypadku o mało nie doszło do tragedii, gdy śnieg oraz konstrukcja dachu runęły z impetem na chodnik przy ul. Obrońców Zambrowa, chwilę po tym jak przeszli przechodnie. Mowa o niezamieszkałym drewnianym domu zlokalizowanym na skrzyżowaniu ul. Obrońców Zambrowa i Raginisa, przy którym biegnie chodnik. Przyczyną zawalenia był zły stan techniczny budynku i duża masa śniegu zalegająca na dachu.
W momencie pisania tego artykułu na miejscu pracowali strażacy. Dążyli do rozebrania elementów budynku, głównie dachu, bezpośrednio zagrażających przechodniom.
dodano: 05.04.2013 r., godz. 12.20Z ostatniej chwili. Dotarła do nas informacja o kolejnej katastrofie budowlanej. Tym razem jest zgłoszenie zawalenia się dachu obory we wsi Sanie-Dąb.
Przypominamy, że za usuwanie śniegu z dachu i zwisających sopli lodu odpowiedzialni są zarządcy lub właściciele obiektów budowlanych, zgodnie z Art. 61 ust. 2 prawa budowlanego.
Jak powiedziano nam dziś w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Zambrowie - inspektorzy przez całą zimę systematycznie kontrolują stan odśnieżania dachów na budynkach użyteczności publicznej. Z obserwacji pracowników nadzoru wynika, że o ile wszystkie spółdzielnie, czy Zarząd Nieruchomościami, wywiązują się ze swoich obowiązków w większości przypadków systematycznie, o tyle gorzej przedstawia się sytuacja w przypadku prywatnych właścicieli. Jak jednak podkreślają urzędnicy, w większości przypadków właściciele reagowali natychmiast, zaraz po zwróceniu uwagi przez inspektorów. Nie było tej zimy konieczności sięgnięcia po bloczek mandatowy.
Polecamy: :: Strażacy ćwiczyli na zamarzniętym zalewie :: Podsumowanie świąt: 53 interwencje policji i 8 straży :: Pożar ciężarówki na krajowej „ósemce” :: Policjanci z Zambrowa uratowali dwie osoby przed zamarznięciem :: Nielegalny alkohol i papierosy :: Kronika kryminalna z dn. 25 marca :: Policjanci i strażacy rozmawiają z uczniami o bezpieczeństwie [video] :: Wybił szyby w klatkach. Stanie przed sądem :: Czterech na jednego. Bili i kopali. Ukradli komórkę o wartości 200 zł :: Zawalona kamienica czeka na kolejne ekspertyzy :: Runął strop :: O włos od tragedii. Z dachu spadł śnieg i zniszczył samochód :: Inspektorzy budowlani przypominają o konieczności odśnieżania dachów
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze