W miniony wtorek, 30 marca na Stadionie Miejskim w Zambrowie odbył się międzynarodowy mecz towarzyski piłki nożnej U-15. Do rywalizacji przystąpiły reprezentacje Polski i Białorusi do lat 15. Mecz zakończył się wygraną reprezentacji Polski 4:1.
Takiego meczu piłki nożnej w Zambrowie jeszcze nie było! W miniony wtorek na Stadionie Miejskim w Zambrowie o godz. 12.00 zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Wszystko za sprawą polskiej reprezentacji piłki nożnej do lat 15, prowadzonej przez Marcina Dorna, która zmierzyła się ze swoimi rówieśnikami z Białorusi. Było to ważne wydarzenie sportowe w historii naszego miasta.
Mecz rozgrywany był w systemie 2x40 minut. Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla reprezentacji Białorusi. Już w 5 minucie, po błędzie Konrada Budka, Patsko Mikita wyłożył piłkę Yarmolence, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do naszej bramki. Po utracie gola reprezentacja Polski z minuty na minutę podkręcała tempo gry, czego efektem była szybko odrobiona strata. W 11 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę głową strzelił Adrian Cierpka. Minutę później Patryk Zienik ładnie zwiódł obrońcę na 14 metrze i oddał strzał, ale nie trafił czysto w piłkę i piłka poszybowała obok bramki. Chwilę później Mariusz Stępiński mógł dać prowadzenie naszej reprezentacji, jednak z bliskiej odległości po rzucie rożnym strzelił głową nad poprzeczką. W 18 minucie Zhurnevich Vasili oddał strzał zza pola karnego i nasz bramkarz z trudem odbił piłkę na rzut rożny. W 25 minucie nasza reprezentacja popisała się składną akcją zakończoną bramką. W tej sytuacji z lewej strony w pole karne piłkę dośrodkował Piotr Azikiewicz i ładnym strzałem z powietrza piłkę do bramki skierował Rafał Włodarczyk. Trzy minuty później reprezentacja Białorusi mogła doprowadzić do wyrównania, ale strzał Vasilia Zhurnevicha z rzutu wolnego bramkarz wybił na rzut rożny. Kolejną sytuację do zdobycia bramki nasza reprezentacja miała w 32 minucie, kiedy piłkę po dośrodkowaniu na klatkę piersiową przyjął Mariusz Stępiński i głową próbował pokonać bramkarza, jednak piłka przeleciała minimalnie obok prawego słupka bramki. Nasza reprezentacja nie zwalniała tempa i już pięć minut później miała kolejną okazję do podwyższenia prowadzenia, ale sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Włodarczyk. Po pierwszych 40 minutach reprezentacja Polski prowadziła z Białorusią 2:1.
W drugiej połowie tempo gry zdecydowanie opadło. Gra toczona była głównie w środkowej części boiska. Co prawda w drugiej połowie nie było tak wielu sytuacji jak w pierwszej, ale emocji nie brakowało. Już na samym początku Polska powinna powiększyć prowadzenie, ale w sytuacji sam na sam z Rafałem Włodarczykiem obronną ręką wyszedł bramkarz reprezentacji Białorusi Frantskevich Matsvei. W 46 minucie nie uchronił on już jednak swojego zespołu przed utratą bramki. Obronił on co prawda strzał Włodarczyka, ale przy dobitce Mariusza Stępińskiego był bez szans i reprezentacja Polski podwyższyła prowadzenie na 3:1. Polska nie zamierzała jednak odpuszczać i ciągle stwarzała groźne sytuacje. W 48 minucie Boerrcher Dominik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a w 52 minucie strzał Adriana Cierpka z 8 metrów instynktownie wybronił bramkarz Białorusi. Musiał on jednak skapitulować w 74 minucie, kiedy to Stępiński otrzymał ładne podanie przez środek pola i strzałem z bliskiej odległości nie dał szans bramkarzowi gości. W kolejnych minutach reprezentacja Polski oddała jeszcze kilka strzałów w stronę bramki rywala, ale żaden z nich nie trafił do siatki. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem reprezentacji Polski 4:1.
Mecz rewanżowy odbędzie się już w najbliższy czwartek o godz. 12.00 na Stadionie Miejskim w Łomży. Spotkania obu reprezentacji w naszym województwie zostały zorganizowane dzięki Podlaskiemu Okręgowemu Związkowi Piłki Nożnej, który otrzymał taką możliwość.
Komentarze