Trzy osoby zginęły w wypadku niedaleko Wysokiego Mazowieckiego. Ofiary to mężczyźni w wieku około dwudziestu lat.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło dziś przed 2:00 w nocy we wsi Chojane- Stankowięta w okolicach Wysokiego Mazowieckiego.
Jak podaje Radio Białystok, volkswagen golf wypadł z drogi, koziołkował i wpadł do sztucznego zbiornika wodnego. Jedną z osób wyciągnęli z samochodu policjanci, pozostałe dwie - policja wspólnie ze strażakami. Niestety żaden z uczestników wypadku nie przeżył.
Okoliczności wypadku bada prokuratura.
Aktualizacja
Do wypadku doszło dziś w nocy, po godzinie 1.00 w miejscowości Chojane-Stankowięta w powiecie wysokomazowieckim.
Jak poinformował asp. Adam Romanowicz z zespołu prasowego komendanta podlaskiej policji, funkcjonariusze wysokomazowieckiej policji próbowali zatrzymać do kontroli volkswagena golfa, który z dużą prędkością poruszał się lokalną drogą, koło miejscowości Chojane-Stankowięta w powiecie wysokomazowieckim. Golf nie tylko nie zatrzymał się, ale przyspieszył. Jechał z prędkością około 130 km/h. Funkcjonariusze podjęli pościg. Po przejechaniu ok. 5 kilometrów, na łuku drogi, gdzie kończył się asfalt, a zaczynała błotnista droga, kierowca golfa stracił panowanie nad kierownicą i samochód ze skarpy z dużą prędkością uderzył w lustro wody stawu, niedaleko drogi. Policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową. W błocie i w ciemnościach, nurkując usiłowali zbić szybę. Udało im się to dopiero z tylną szybą, przez którą wyciągnęli jednego z pasażerów. Podczas gdy jeden z funkcjonariuszy podjął reanimację, drugi starał się wydobyć kierowcę i drugiego pasażera z auta.
Według rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku Marcina Janowskiego, gdy straż przybyła na miejsce, samochód był ok. 2 metrów od brzegu, z wody wystawał jedynie jego tył. Aby wydostać auto na brzeg, użyto wyciągarki, a potem specjalistycznego sprzętu do cięcia, aby wydobyć dwie osoby, które wciąż były w środku.
Według ustaleń policji samochodem jechali trzej mieszkańcy gminy Kulesze Kościelne w wieku 19, 20 i 25 lat.
Komentarze