32-letni Roman W. nie obudził się po nocy spędzonej w stodole, gdy rodzina nie wpuściła go na noc do domu. Do zdarzenia doszło w miejscowości Konopki Jabłoń (gmina Zambrów) w nocy z piątku na sobotę (31 października / 1 listopada).
W piątek, 31 października około godziny 2320 32-letni Roman W. wrócił z imprezy. Odprowadzało go dwóch kolegów, z którymi wcześniej pił alkohol. Najprawdopodobniej był tak pijany, że nie dał rady sam wrócić do domu.
- Ponieważ było już późno i mężczyźnie nie raz zdarzało się zajrzeć do kieliszka, rodzina nie wpuściła pijanego do mieszkania. - powiedziała nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie st. sierż. Monika Dąbrowska.
Koledzy, którzy przyprowadzili go do domu pozostawili więc go w stodole na sianie. Tam okryli go kurtkami i kocem. Poczekali aż zaśnie i gdy upewnili się, że już śpi, rozeszli się do domów. Jak informuje policja, mężczyzna nie pierwszy raz nocował w podobnych okolicznościach w stodole.
W sobotę rano, matka Romana W., dokonała tragicznego odkrycia. Znalazła zwłoki swojego 32-letniego syna w stodole. Mężczyzna zmarł albo na skutek wyziębienia organizmu, ponieważ noc była bardzo zimna, albo na skutek zakrztuszenia się. Oficer Dąbrowska wyjaśnia, że przyczyny śmierci znane będą dopiero po sekcji zwłok mężczyzny, która przeprowadzona będzie w dniu dzisiejszym przed południem, wskazuje jednak, że prawdopodobną przyczyną zgonu mogło być wyziębienie organizmu.
Sprawą zajął się prokurator. Policja nie wyklucza, że postawione zostaną zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grodzi do 5 lat więzienia. Na razie jednak śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretny osobom. Nie wiadomo, czy zarzuty usłyszy matka, która nie wpuściła Romana W. do domu, czy koledzy, którzy pozostawili go w stodole.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze