37-letni kierowca Opla Omega stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w betonowy mostek. Następnie wysiadł z samochodu i ukrył się w bagażniku auta. Miał dużo powodów, aby ukryć się przed policją.
W minioną środę, 18 maja wieczorem w pobliżu Sokół (powiat wysokomazowiecki) doszło do wypadku drogowego. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 37-letni mężczyzna jechał Oplem Omega z Waniewa w kierunku Pszczółczyna.
- "Na prostym odcinku drogi auto zjechało na pobocze i uderzyło w betonowy mostek." - relacjonuje asp. Aneta Łukowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Mężczyzna po spowodowaniu kolizji wysiadł zza kierownicy i ukrył się w bagażniku swojego pojazdu. Wezwana na miejsce policja z Wysokiego Mazowieckiego bez problemu odnalazła jednak sprawcę.
Okazało się, że 37-latek jest pijany. Badanie alkomatem wskazało u mężczyzny ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Ponadto policjanci ustalili również, że kierował pojazdem na sądowym zakazie obowiązującym go do listopada 2011 roku.
Teraz kierowca za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze