O wspomnieniach i refleksjach na temat Zambrowa opowiadał Romuald Sinoff podczas spotkania autorskiego połączonego z promocją jego najnowszej książki.
"Moje miasto – Zambrów. Wspomnienia i refleksje. Uzupełnienie." - to tytuł najnowszej książki Romualda Sinoffa, której promocja odbyła się podczas dzisiejszego spotkania w Cafe Muza w Centrum Kultury w Zambrowie. W spotkaniu udział wzięło kilkudziesięciu mieszkańców Zambrowa. Wśród nich znalazł się m.in. Burmistrz Miasta Zambrów Kazimierz Dąbrowski.
Romuald Sinoff urodził się 7 lutego 1940 r. w Zambrowie. Od 1974 r. mieszka w Łomży. Jest emerytowanym nauczycielem Zespołu Szkół Ekonomicznych w Łomży. Brał udział w wielu konkursach organizowanych przez MDK-DŚT, a także Miejską Bibliotekę Publiczną w Łomży. Ponadto w 1990 r. został nagrodzony w Ogólnopolskim Konkursie „Pamiętnik nauczycieli” oraz w 1996 r. w konkursie poetyckim Zespołu Szkół Ekonomicznych. W roku 2009 Miejski Ośrodek Kultury w Zambrowie wydał opowiadania Romualda Sinoffa „Moje miasto a w nim… ulica Mazowiecka”.
W swojej drugiej książce pan Romuald uzupełnia wspomnienia, których nie zawarł w pierwszej części. Jak mówi autor, publikacja ta w większości poświęcona jest jego cioci, znanej w tamtych czasach – Janinie Rutkowskiej. Nie zabrakło również wspomnień odnośnie samego miasta Zambrów.
- „Pierwsza moja książka skończyła się na początku lat 60-tych. Jednak doszedłem do wniosku, że dużo jest jeszcze faktów, które mi się przypomniały, a także moim znajomym. W pierwszej części opisywałem losy swoich wujaszków. W tej części stwierdziłem, że należy opisać moją jedną ciocię, z którą mieszkałem 22 lata. Ciocię Jasię w tamtych czasach wszyscy znali. Ciocia brała stabilizatory, zastrzyki, a także inne potrzebne środki opatrunkowe i wychodziła z domu o ósmej rano i wracała o ósmej w nocy. W tym czasie udzielała pomocy osobom potrzebującym. Ciocia pomagała również partyzantom, zarówno tym prawdziwym, jak i nieprawdziwym, bo nie miała wyboru. Ciocia potrafiła wyjąć kulę i zszyć ranę. (…) Co można powiedzieć o Zambrowie w latach 50-tych i 60-tych? Wystarczy tylko powiedzieć, że nie było bieżącej wody. Chyba w latach 50-tych nikt w Zambrowie nie miał lodówki. Ja tutaj w książce piszę jak radzono sobie wtedy z tym problemem. W tamtych czasach, każdy garnek, każdy talerz był na wagę złota. Trzeba powiedzieć, że trudno się żyło w Zambrowie w tamtych czasach.” - powiedział nam Romuald Sinoff, autor książki „Moje miasto – Zambrów. Wspomnienia i refleksje. Uzupełnienie.”
Dzisiejsze spotkanie umiliła swoim występem, wykonując znane polskie utwory, córka pisarza – Magda Sinoff. Na zakończenie spotkania, każdy z uczestników otrzymał książkę z autografem autora.
Warto dodać, że publikacja ta została wydana przy udziale finansowym Burmistrza Miasta Zambrów.
Polecamy: :: Ostatnie dni wystawy „Przasnyski batik” :: Premierowy spektakl Teatru Młodego Aktora :: MOK zaprasza na promocję książki Romualda Sinoffa :: Walentynkowy wieczór w Cafe Muza [foto] :: Wyłoniono najpiękniejsze wiersze walentynkowe [foto] :: Zapusty w Szumowie [foto] :: Karnawałowy Koncert Orkiestry Dętej w GOK Szumowo :: Nie tylko dyskutują o literaturze :: Nominowani do Zambrowskich Żubrów 2015 :: Święto Babci i Dziadka w GOK w Szumowie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze