Zaawansowani miłośnicy jazdy rowerem ponownie wybrali się w daleką podróż. Tym razem miejscem docelowym było Sanktuarium w Świętej Wodzie oraz Supraśl.
Na początku maja grupa miłośników turystyki rowerowej z Zambrowa wybrała się do Sanktuarium w Świętej Wodzie oraz do Supraśla. Rowerzyści tym razem pewną część dystansu pokonali korzystając z usług PKP.
- „Wyprawa do Supraśla była spontanicznym pomysłem. Pierwotnie mieliśmy jechać w obie strony rowerami, ale jeden z kolegów przetarł nam ścieżkę do PKP i postanowiliśmy z niej skorzystać. Wsiedliśmy do pociągu jadącego do Białegostoku i niestety okazało się, że skład nie posiada wagonów do przewozu rowerów. Zmieściliśmy się wprawdzie na korytarzu, ale gdyby była większa ekipa, to byłby już problem.” - powiedział nam Krzysztof Raducha, jeden z uczestników wyprawy.
Z Białegostoku rowerzyści ruszyli w drogę na rowerach. Pierwszym punktem ich wycieczki było Sanktuarium w Świętej Wodzie, które znajduje się za Wasilkowem.
- „Wzgórze Krzyży robi naprawdę wrażenie. Może nie jest to Święta Góra Grabarka, ale ilość krzyży ofiarowanych przez pątników w różnych intencjach jest przeogromna. Krzyżyki małe, większe i te wielkie ofiarowane przez rożne grupy zawodowe i środowiska społeczne.” - relacjonuje Krzysztof Raducha.
Następnie miłośnicy „dwóch kółek” udali się do Supraśla. Tam zwiedzali Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa. Uczestnicy rowerowej wyprawy mieli okazję wysłuchać próby chóru cerkiewnego oraz zajrzenia do remontowanej głównej cerkwi.
Droga powrotna rowerzystów z Supraśla do Zambrowa wiodła przez Białystok wzdłuż drogi S8 do Jeżewa. Następnie uczestnicy przejechali przez miejscowości: Kobylin Borzymy i Kulesze Kościelne.
- „Warto wspomnieć, że przy drodze S8 biegnie piękna ścieżka rowerowa, którą bezpiecznie można podróżować. Tylko patrzeć kiedy połączy ona Zambrów ze stolicą województwa. W drodze powrotnej postraszył nas trochę deszcz, ale jak mówi rowerowe porzekadło na rower nie ma złej pogody, jedynie zły ubiór lub brak dobrego towarzystwa . W tym przypadku wszystko było na swoim miejscu. Fajna wycieczka, ciekawe miejsca, a i sama podroż pociągiem była dużą frajdą, bo kilku z nas ostatni raz jeździło nim w latach swej młodości.” - podsumował Krzysztof Raducha.
Polecamy: :: Trwają zapisy na I Maraton Szosowy :: Sezon rowerowy rozpoczęty! [foto+video] :: Rowerami do Bajkowej Krainy :: Znamy trasy rowerowe i harmonogram akcji „Zambrów na rowery 2015” :: Ruszyły zapisy na rajd dla zaawansowanych rowerzystów. Tym razem udadzą się do Gdańska :: Noworoczny Rajd Rowerowy :: Podsumowanie akcji „Zambrów na rowery 2014” [foto] :: Rekordowa frekwencja podczas ostatniego rajdu [foto]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze