Przed zambrowskim biurem poselskim Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego odbyła się dzisiaj konferencja członków Ruchu Gospodarstw Rodzinnych. Działacze czekają na wyjaśnienia, dlaczego biuro poselskie nie poinformowało pana ministra o sprawach, które toczą się przeciwko rolnikom.
Przedstawiciele Ruchu Gospodarstw Rodzinnych zorganizowali dzisiaj konferencję prasową przed biurem poselskim Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego. Działacze złożyli pismo z żądaniem wyjaśnień w sprawie wniosków o ukaranie, które biuro poselskie miało złożyć przeciwko protestującym do sądu.
- Minister Krajewski oświadczył na swojej konferencji, że wyraża zgodę na takie demonstracje, happeningi, przeprowadzenia, ale biuro pana posła skierowało do sądu zarzuty o zanieczyszczenie miejsca przed bilbordem ministra. I założyło nam sprawę karną, która w pół roku obie instancje zaliczyła. I na dzień dzisiejszy chcemy złożyć pismo o informacje, dlaczego biuro poselskie nie poinformowało pana ministra o sprawach, które toczą się w zakresie tego naszego demonstracji - mówił podczas dzisiejszej konferencji przedstawiciel Ruchu Gospodarstw Rodzinnych Dariusz Kotowski
Reklama
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 9 miesięcy. Na początku bieżącego roku miał miejsce protest rolników w Warszawie przeciwko umowie UE - Mercosur i polityce rządu wobec wsi i rolnictwa. Ciągniki nie zostały wpuszczone wtedy do miasta, jednak rolnicy nie poddali się i kilka tysięcy ludzi przeszło pod Sejm i kancelarię premiera. Chodziło o umowę o wolnym handlu, jaką Unia Europejska chciała podpisać z Mercosurem, czyli z Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Po proteście grupa rolników wraz z przedstawicielami Ruchu Gospodarstw Rodzinnych złożyła przed biurem poselskim ministra Stefana Krajewskiego w Zambrowie wieniec z szarfą "Pogrzeb polskiego rolnictwa, pogrzeb wsi". Ustawione zostały także znicze, które miały symbolizować trudną sytuację polskiego rolnictwa.
Mimo że minister Stefan Krajewski publicznie deklarował brak zastrzeżeń do przeprowadzonej akcji, biuro poselskie skierowało do sądu sprawę dotyczącą zanieczyszczenia terenu przed billboardem posła. Postępowania sądowe w dwóch instancjach zakończyły się wydaniem trzech wyroków skazujących.
- Składamy pismo z zapytaniem do biura poselskiego i chcemy wyjaśnień. Pan poseł twierdzi, że on nie wie nic o zaistniałej sytuacji w sprawach karnych. Także mamy trzy wyroki skazujące i chcemy się dowiedzieć, dlaczego biuro poselskie samowolnie traktuje nas jako przestępców i zakłada nam sprawy karne - dodał Dariusz Kotowski
Przedstawiciele Ruchu Gospodarstw Rodzinnych czują się pokrzywdzeni i wskazują na samowolne działanie pracowników biura poselskiego. W złożonym 10 września piśmie domagają się od ministra wyjaśnienia, dlaczego jego współpracownicy traktują ich jak przestępców i składają wnioski o ukaranie bez wiedzy szefa resortu.
- Złożyliśmy dokument do biura posła Stefana Krajewskiego w sprawie informacji o zaistniałej sytuacji, która miała miejsce w Kuleszach Kościelnych, że pan minister nie orientuje się i nie prowadzi żadnych spraw przeciw Ruchu Gospodarstw Rodzinnych. Także czekamy na zaproszenie przez pana ministra do odpowiedzi na nasze pytania - podsumował przedstawiciel Ruchu Gospodarstw Rodzinnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze