Radni Rady Miasta Zambrów zdecydowali wczoraj, że straży miejskiej, przynajmniej na razie, w Zambrowie nie będzie. Za taką decyzją zagłosowało 10 radnych, 3 wstrzymało się od głosu, a 7 popierało inicjatywę powołania straży miejskiej. Następnie radni, tym razem w atmosferze negocjacji, rozmawiali o losach zambrowskiego szpitala.
W poniedziałek – kontynuowano przerwane obrady Przypomnijmy, że w miniony wtorek 30 października obrady Sesji Rady Miasta zostały zerwane, po wyjściu z sali 9 radnych wywodzących się z klubów PO, PiS i LPR. Sesja nie mogła być kontynuowana, ponieważ na sali zostało tylko 10 radnych, czyli o jednego za mało, aby tworzyć kworum. Przewodniczący Rady Miasta podjął decyzję o kontynuowaniu zerwanej sesji w poniedziałek 5 listopada.
Straży miejskiej nie będzie – tak zdecydowali Radni Zanim projekt uchwały powołującej straż miejską w Zambrowie odrzucono, radni wymieniali się poglądami. Zwolennicy straży miejskiej podkreślali, że policja nie jest w stanie zajmować się wszystkimi zdarzeniami. Straż miejska, gdyby została powołana miałaby zająć się codziennym monitorowaniem miasta i prowadzić patrole, szczególnie podczas powrotu dzieci ze szkół i młodzieży z imprez. Strażnicy miejscy, w odróżnieniu od policjantów, mieliby czas na zajęcie się drażniącym problemem psich odchodów, czy zwracanie uwagi osobom, które nie dbają o porządek na swoich działkach. Dopilnować również mieli porządku na parkingach. Strażnikiem byłyby osoby z co najmniej średnim wykształceniem, nie karane, po pozytywnym zaliczeniu testów sprawności fizycznej i psychicznej! Oczywiście każdy strażnik przeszedłby specjalistyczne szkolenie przewidziane ustawową dla tego typu służby. Koszt utrzymania Straży Miejskiej w Zambrowie, w której pracowałoby 5 strażników i komendant, w pierwszym roku jej działalności burmistrz oszacował na ponad pół miliona złotych.
Radni stojący w opozycji do pomysłu powołania Straży Miejskiej dostrzegali w tym jednak więcej wątpliwości, niż korzyści. Ostatecznie zdecydowali, że są w mieście potrzebniejsze rzeczy, niż straż miejska. I przy 10 głosach przeciw uchwale, 7 - za i 3 - wstrzymujących się, Radni Miejscy odrzucili uchwałę w sprawie powołania straży miejskiej w Zambrowie.
Początek podziału wewnątrz Rady Miasta? Czy taki rozkład głosów oznacza początek jakichś rozłamów w Radzie Miasta? Przypomnijmy, że koalicja PO, PiS i LPR stojąca w opozycji do burmistrza, dysponuje 11 głosami, podczas gdy radni z Klubu Razem i SLD mają w sumie 10 głosów. Czy zatem wynik głosowania: „7 głosów za, 3 – wstrzymujące się” – oznacza początek jakiegoś przełomu w Radzie, czy może górę w tym przypadku odegrały osobiste przekonania radnych?
Szpital – jest dobra wola obu stron O trudnej sytuacji szpitala pisaliśmy obszernie w poprzednim artykule po zerwanej sesji rady miasta. Tym razem w czasie sesji był czas na dyskusję. Burmistrz chce powołać spółkę samorządową z większościowym wkładem powiatu i mniejszościowym – miasta. Być może do spółki wejdą również gminy wiejskie Szumowo i Zambrów. Rozwiązaniu takiemu przychylni są również radni stojący w opozycji do burmistrza. Radny Andrzej Gniazdowski podkreślił, że cieszy się z faktu, że miesiąc temu radni nie dopuścili do prywatyzacji szpitala, ponieważ jego zdaniem firma prywatna nie była gotowa do wejścia do takiej spółki. Dzięki temu obecnie rozpatrywane rozwiązanie – spółka samorządowa, wydaje się rozsądniejsza.
Aby jednak szpital mógł dalej istnieć potrzebne są środki. Radni podkreślili, że trzeba o nie walczyć w UE, a poza tym miasto co roku powinno dokładać po 1,5 mln złotych. Gdyby powiat dokładał drugie tyle do nowej spółki samorządowej, nie byłoby się co martwić o los szpitala po 2012 roku, bo pieniądze niezbędne na remonty i wyposażenie, do momentu, kiedy zaczną obowiązywać nowe europejskie przepisy, już by były.
Starosta podkreślił, że zarówno on, jak i Radni Powiatowi zainteresowani są tym, aby szpital dalej funkcjonował. Jednocześnie zadeklarowano, że w ramach możliwości finansowych powiat będzie się angażował, przy czym na dzień dzisiejszy powiat nie może określić czy będą to kwoty rzędu 1 miliona czy 1,5 mln rocznie.
Jak widać, zarówno burmistrz jak i starosta tym razem są zgodni. Chcą spółki samorządowej na bazie obecnej spółki szpital miejski, z większościowym udziałem powiatu. Uchwała w sprawie przekazania szpitala przez miasto z powrotem pod zarząd powiatu, która wywołała taką burzę w miniony wtorek, tym razem została jednogłośnie odrzucona przez radnych. Wszyscy doszli do porozumienia, że w kwestii przekazania szpitala nie ma się co spieszyć, ponieważ ważna jest ciągłość istnienia spółki, a przekazanie szpitala w tym momencie, mogłoby oznaczać likwidację szpitala. W środę odbędzie się spotkanie burmistrza, starosty i wójtów dotyczące utworzenia spółki samorządowej.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze