W nocy z soboty na niedzielę (25/26 marca) zmieniamy czas z zimowego na letni. Czyli przesuwamy wskazówki zegarków o godzinę do przodu. Jest to niedobra wiadomość dla śpiochów, bo od niedzieli będziemy musieli wstawać o godzinę wcześniej. Jednak już po kilku dniach nasz organizm powinien się do tego przystosować, w końcu kłaść też będziemy się o godzinę wcześniej.
W Polsce zimą obowiązuje czas środkowoeuropejski, który jest o godzinę "większy" od uniwersalnego, w lecie natomiast - czas wschodnioeuropejski, który jest o dwie godziny "większy" od uniwersalnego. Czas zimowy jest w Polsce czasem miejscowym na 15oE, letni - na 30oE.
Dlatego jesienią przestawiamy zegarki na czas zimowy i przez kilka dni odczuwamy komfort wynikający z możliwość spania o 1 godzinę rano dłużej. Później nasze organizmy się przyzwyczajają i na wiosnę, kiedy przestawiamy zegarki ponownie na czas letni, musimy o tą godzinę wskazówki naszych "czasomierzy" przesunąć do przodu, przez co zabieramy sobie (w nocy z soboty na niedzielę) jedną godzinę snu. Znowu musi minąć kilka dni, nim większość z nas przyzwyczai się do wstawania o godzinę wcześniej.
Dzięki zmianie czasu wiosną, dzień wydłuża się i słońce zachodzi o godzinę później. W Zambrowie w sobotę słońce wzeszło o godz. 525 a zajdzie o godz. 1758, w niedzielę natomiast w Zambrowie wschód słońca dopiero o godz. 622 a zachód o 1900.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze