Długi weekend w Zambrowie, jak się okazuje był bardzo pracowity. Oczywiście nie dla większości mieszkańców, tylko dla służb czuwających nad naszym bezpieczeństwem. Mimo, że na drogach powiatu zambrowskiego w miniony weekend na szczęście nie doszło do żadnego wypadku drogowego, to Straż i Policja miały pełne ręce roboty i wielokrotnie musiały wyjeżdżać do różnych interwencji.
Na drogach powiatu zambrowskiego, mimo wzmożonego ruchu szczególnie w pierwszym i ostatnim dniu weekendu, na szczęście nie doszło do żadnych wypadków drogowych. Jest to zasługa zwiększonej ilości patroli policji i wzmożonych kontroli na drogach. Duży wpływ na bezpieczeństwo jadących i powracających z majowego weekendu miał zakaz jazdy samochodów ciężarowych w niektóre dni minionego weekednu.
Niestety, jak się okazuje – spokojnie było tylko na drogach. Natomiast zambrowska Policja miała pełne ręce roboty podczas różnych interwencji. W czasie dni wolnych Policję w Zambrowie wielokrotnie wzywano do interwencji domowych, głównie związanych z kłótniami rodzinnymi. Policjanci musieli też kilkakrotnie interweniować na osiedlach, w związku zakłócaniem ładu publicznego.
Pracowicie pierwszy majowy weekend minął również zambrowskim Strażakom. W sumie interweniowali 14 razy, z czego aż 7 – w niedzielę. Było to interwencje głównie związane z lokalnymi podtopieniami wywołanymi niedzielą nawałnicą.
W województwie podlaskim w długi weekend doszło w sumie do 8 wypadków drogowych, w których 2 osoby zginęły, a 12 zostało rannych. Śmiertelny wypadek wydarzył się w okolicach Białegostoku, gdzie szybko jadący Daewoo Lanos potrącił dwóch młodych mężczyzn idących poboczem. 20-o i 26-olatek zginęli w wyniku poniesionych obrażeń.
W czasie całego weekendu Podlaska Policja zatrzymała 100 nietrzeźwych kierowców. Jest to ponad dwa razy więcej, niż przed rokiem. Co gorsza, część z zatrzymanych, to kierowcy zawodowi samochodów ciężarowych. Jadąc „na podwójnym gazie” kilkunastotonowymi ciężarówkami stanowili poważne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego.
Na przykład w niedzielę wieczorem policjanci z Bielska Podlaskiego otrzymali sygnał, że krajową 19-ką w kierunku Białegostoku zygzakiem, całą szerokością jezdni pędzi cysterna, spychając inne pojazdy na pobocze. Policyjny pościg po kilku minutach doprowadził do zatrzymania 43-leteniego kierowcy TIRa, popijającego piwo z puszki. Mimo oporów stawianych policji, udało się nakłonić do dmuchnięcia w alkomat. Wynik? Niemal 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca przewoził 8 ton propanu-butanu.
W poniedziałek rano w okolicach Zambrowa, policjanci zatrzymali natomiast kierowcę DAF-a. Policyjny alkomat wykazał, że 43-letni Litwin w wydychanym powietrzu miał niemal 2 promile alkoholu. Ciężarówką wiózł 5 ton czekolady.
Policja podkreśla, że zawodowy kierowca, który kieruje kilkudziesięciotonową ciężarówka pod wpływem alkoholu to „bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem”, która prędzej czy później doprowadzi do drogowego dramatu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze