Dziś (13 kwietnia) obchodzona jest "Niedziela Palmowa", która rozpoczyna Wielki Tydzień w Kościele Rzymsko-Katolickim. Niegdyś nazywano ją "kwietną" lub "wierzbną". Niedziela Palmowa obchodzona jest na pamiątkę tryumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Do dziś zachował się zwyczaj święcenia palm. Palemki mogły być to rózgi wierzbowe, gałązki leszczyny, sosny, jałowca, malin, porzeczek - ozdabiano je kwiatkami, mchem, ziołami, kolorowymi piórkami (nie powinny jednak zawierać gałązek topoli). Po poświęceniu palemki, biło się nią domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połknięcie zaś jednej święconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Dawano je także bydłu, a wygotowaną z niej wodą pojono ptactwo domowe. Palemki zatknięte za obraz lub włożone do wazonu, chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów. Podczas burzy, palmę i zapaloną gromnicę, trzymano w oknie, by nieszczęście omijało dom. Do dziś pewne elementy staropolskich zwyczajów pozostały. Z rana osoba, która wcześniej w domu wstanie bije palemką pozostałych domowników mówiąc rymowankę "Plama bije - nie zabije, Wielki Dzień - za tydzień, malowane jajko zjesz" lub temu podobne. W Palmową Niedzielę zambrowiacy zmierzają z palemkami do Kościołów, gdzie odczytywana jest (z podziałem na role) "męka Chrystusa" oraz święcone są przynoszone przez wiernych palemki. Szkoda tylko, że tak niewiele osób idących dziś do kościoła niosło ze sobą palemki.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze