Dwa miesiące aresztu orzekł zambrowski sąd wobec 34-letniego mieszkańca naszego powiatu. To efekt współpracy funkcjonariuszy z Komendy Stołecznej Policji, Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku i Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie. Mundurowi na posesjach zatrzymanego mężczyzny oraz jego żony znaleźli 3 skradzione samochody oraz części pochodzące z takich aut. Sprawa ma charakter rozwojowy.
W miniony wtorek, 17 listopada po godzinie 14.00 funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku wkroczyli i przeszukali prywatną posesję w jednej z miejscowości pod Zambrowem, należącą do 34-letniego mężczyzny.
- „Z ustaleń współpracujących w tej sprawie policjantów z Białegostoku i Komendy Stołecznej Policji wynikało, że mogą znajdować się tam auta pochodzące z kradzieży.” – wyjaśnia mł. asp. Kamil Sorko z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. – „Funkcjonariusze się nie mylili.” – dodaje mł. asp. Sorko.
Policjanci w stojących na placu budynkach znaleźli dwa skradzione samochody pochodzące z kradzieży. Kolejny pochodzący z przestępstwa pojazd funkcjonariusze odnaleźli następnego dnia w Łomży, w miejscu zamieszkania żony 34-latka.
Jak informuje podlaska policja okazało się, że właściciele obu Mazd oraz Skody zgłosili ich kradzież w ciągu ostatniego miesiąca. Wszystkie samochody zginęły na terenie Warszawy i Ząbek.
Na posesji podejrzanego, oprócz pojazdów policjanci zabezpieczyli także części pochodzące z innych kradzionych samochodów.
Właściciel posesji został zatrzymany. Odpowie za paserstwo. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj zambrowski sąd zadecydował, że mężczyzna najbliższe 2 miesiące spędzi w areszcie. Policja ocenia, że cała sprawa ma charakter rozwojowy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze