Policjanci zatrzymali dwoje 14-latków oraz ich 13- i 12-letnich kolegów w związku z pożarem drewnianego pustostanu przy ulicy Poleskiej. Ogień wywołał ogromne zadymienie, a straty oszacowano na około 800 tysięcy złotych. Sprawą nieletnich zajmie się sąd rodzinny.
Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu. Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze starego, drewnianego budynku przy ulicy Poleskiej w Białymstoku. Z obiektu wydobywał się gęsty dym i płomienie, które zagrażały sąsiednim ulicom. Na miejsce natychmiast zadysponowano strażaków oraz funkcjonariuszy policji, gdyż z relacji zgłaszającego wynikało, że wewnątrz mogły znajdować się osoby postronne.
Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajęli się śledczy z I Komisariatu Policji w Białymstoku. Z ustaleń mundurowych wynika, że tuż przed pojawieniem się ognia z pustostanu wybiegła grupa młodzieży. Do wnętrza budynku weszło trzech chłopców, natomiast ich koleżanka czekała na zewnątrz. Chwilę po ich ucieczce z obiektu zaczął wydobywać się dym.
Funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość nastolatków. Troje z nich zatrzymano na terenie szkoły, a czwartego w miejscu zamieszkania. Czwórka nieletnich w wieku od 12 do 14 lat usłyszała zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru.
Po wykonaniu czynności procesowych nieletni zostali przekazani pod opiekę rodziców i opiekunów prawnych. Materiały sprawy trafiły już do sądu rodzinnego, który zadecyduje o dalszym losie nastolatków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze