Do zdarzenia doszło minionej nocy niedaleko Wysokiego Mazowieckiego. Nietrzeźwa matka spowodowała kolizję drogową, a samochód który prowadziła wylądował na dachu w rowie. Po zdarzeniu kobieta wydostała się z dwójką dzieci z wraku auta i uciekła do domu. W chwili badania miała 2 promile alkoholu.
Zdarzenie miało miejsce na trasie Wysokie Mazowieckie - Gołasze Puszcza. W nocy z poniedziałku na wtorek, około godz. 1.00, 40-letnia kobieta prowadziła Forda Fiestę. Wiozła dwójkę swoich dzieci. W pewnym momencie samochód wpadł w poślizg. Kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wylądowała w rowie na dachu.
Po dachowaniu kobieta o własnych siłach zdołała wydostać się i dzieci z auta. Nie zawiadamiała policji i pieszo uciekła z miejsca zdarzenia.
Wysokomazowiecka policja kobietę zastała w domu – informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku podinsp. Jacek Dobrzyński. Badanie przeprowadzone godzinę po zdarzeniu wykazało, że miała prawie 2 promile alkoholu. Jak mówi podinsp. Dobrzyński, kobieta twierdzi jednak, że „3 kieliszki wódki wypiła po całym zdarzeniu bo chciała się uspokoić”. Policja nie daje wiary w te wyjaśnienia, ponieważ w rozbitym samochodzie znalezione zostały butelki po wódce. Funkcjonariusze postanowili więc pobrać krew do badań na zawartość alkoholu.
Specjalistyczne badania krwi wykażą, ile alkoholu było w organizmie kobiety w czasie jazdy. Biegli, znając normy co do ilości spalanego alkoholu w organizmie w ciągu godziny, ustalą jakie stężenie alkoholu miała kobieta w momencie spowodowania kolizji.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze