Olimpia poległa w meczu z Rozwojem Katowice. Oznacza to, że zambrowska drużyna odpadła z Pucharu Polski w I etapie rundy wstępnej.
W minioną sobotę Olimpia Zambrów rozegrała przed własną publicznością mecz w ramach I etapu rundy wstępnej Pucharu Polski. Rywalami podopiecznych Krzysztofa Zalewskiego był drugoligowy Rozwój Katowice. Po dość ciekawym spotkaniu uległa Olimpia Zambrów gościom 0:3.
Pierwsze kilkanaście minut spotkania nie wskazywało, że Olimpia to spotkanie przegra i to tak wysoko. Od pierwszego gwizdka to Olimpia nadawała ton, dłużej była w posiadaniu piłki, częściej zagrażała bramce gości. Postrach na prawej stronie w dzisiejszym spotkaniu siał duet Olszewski – Hryszko. Ich akcje robiły wrażenie. Jednak na wrażeniach tylko się kończyło. Brakowało zakończenia akcji i szczęścia w okolicach pola karnego.
Jedna taka akcja mogła zakończyć się bramką w 8. minucie, jednak do dośrodkowania Hryszki spóźnił się Zapolnik. Minutę później Hryszko wymanewrował obronę, dośrodkował jednak piłka spadła na plecy Jastrzębskiego wychodząc na aut bramkowy. W 10. minucie gospodarze stracili piłkę w środku boiska, poszła kontra, a strzał Gałeckiego pewnie wyłapał Czapliński. 6 minut bramkarz gości źle wybił futbolówkę, do piłki dopadł Hryszko, lecz jego strzał intuicyjnie nogami obronił Maciej Budka.
Riposta Rozwoju była natychmiastowa. Poszła akcja prawą stroną, ograli młodego Korotkiewicza, a dośrodkowanie na 6. metr sfinalizował Gielza strzelając obok słupka bramki Olimpii. Co się nie udało w 18. minucie, udało się w 21. Po rzucie rożnym wykonanym przez Szkatułę do piłki wyskoczył na 5. metr Gielza i zdobył głową gola dla gości. Przy tym strzale Czapliński był bez szans. To jednak nie załamało gospodarzy. Ruszyli do odrabiania strat, lecz ich zapędy studzili na przedpolu obrońcy gości. Wynikiem 0:1 dla gości zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
W drugą połowę lepiej weszli goście, którzy w kilka minut wykonywali dwa kornery. Po chwili przewagi do głosu ponownie doszli gospodarze. W 50. minucie Olimpia wykonała rzut wolny, lecz dośrodkowanie i strzał Jastrzębskiego miał wiele do życzenia. W 58. minucie po rzucie wolnym Zapolnik został minimalnie wyprzedzony przez bramkarza gości.
Pomiędzy 65. a 75. minutą Olimpia miała dwie klarowne sytuacje do strzelania bramki, lecz zabrakło wykończenia akcji i zimnej krwi. Dwie minuty później „Żurek” z dystansu uderzył nad poprzeczką. Goście lekko się bronili czyhając na kontrę. Po jednej z nich arbiter podyktował wolnego z około 18. metra Olimpia ustawiła mur złożony z sześciu zawodników. Do piłki podszedł Szymon Kapias. Jago techniczny, a zarazem precyzyjny, strzał zaskoczył Czaplińskiego na tyle, że zdołał tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.
Po stracie gola Olimpijczycy ruszyli do ataku. Goście mając już wygrany pojedynek spokojnie rozgrywali piłkę i tylko kontrowali gospodarzy. W doliczonym czasie arbiter dopatrzył się zagrania ręką na polu karnym dyktując „wapno” dla gości. Egzekutorem i zdobywcą trzeciej bramki dla gości był Tomasz Wróbel ustając końcowy wynik spotkania.
Na zmiany wchodzili: 80 min/Szóstko i Wyrzykowski oraz w 82 Jaworowski.
Żółte kartki otrzymali: 26min-Grzybowski, 35min- Poduch i w 85 min Zapolnik
Spotkanie prowadziła trójka arbitrów Mazowieckiego Z.P.N. Jako główny - Łukasz Szczech, na liniach: Jakub Wójcik i Filip Sierant.
Całe spotkanie obserwowało około 150 kibiców.
Polecamy: :: Wiemy z kim i kiedy zagra „Olimpia” w rundzie jesiennej III ligi :: Zapraszamy na mecz pucharowy „Olimpii” :: Olimpia wygrała sparing. Hattrick Jastrzębskiego [foto] :: Porażka Olimpii w pierwszym meczu kontrolnym :: Wywiad z prezesem ZKS Olimpia Sławomirem Skrzypkowskim :: 4 sparingi Olimpii Zambrów przed rozpoczęciem nowego sezonu :: Olimpia Zambrów poznała rywala w Pucharze Polski :: „Orliki” Olimpii Zambrów najlepsze w województwie :: Pięciu piłkarzy opuszcza Olimpię Zambrów :: Remis na koniec ligi [foto]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze