We wczorajszym spotkaniu Olimpia Zambrów rozbiła na własnym boisku zespół Tura Bielsk Podlaski 4:0 (do przerwy 2:0).
Przypomnijmy, że pierwsze w tym sezonie spotkanie Olimpii z Turem zakończyło się przegraną zambrowskiej drużyny 2:0. Jednak od rozpoczęcia rundy wiosennej ani Tur ani Olimpia nie posmakowała przegranej, dlatego ciężko było wyłonić przed meczem faworyta.
Ekipa z Zambrowa niemal od początku spotkania dyktowała warunki. Już w 17. minucie spotkania Robert Wilczewski popisał się płaskim strzałem z 10 metra. Piłka przeszła obok słupka i bramkarz Tura - Robert Kucharczyk - po raz pierwszy musiał sięgać do siatki.
W 36. minucie podanie z rzutu wolnego otrzymał Tomasz Jastrzębski, który następnie wślizgiem oszukał bramkarza. Pierwsza część spotkania zakończyła się zatem dwupunktowym prowadzeniem Olimpii.
Po przerwie gospodarze kontynuowali dzieło. Mało brakowało by w 61. minucie Tomek znowu posłał piłkę do siatki, jednak zabrakło mu dosłownie 15 cm by wbić piłkę pod porzeczkę. Kilka minut później za nieregulaminową próbę odebrania piłki Taras Wołyniec, gracz biało-niebieskich został ukarany żółtą kartką. Nie wpłynęło to jednak na wynik, ponieważ w 71. minucie to właśnie Olimpia, wyprowadzając kontratak, zdobyła kolejnego gola. Jego zdobywcą był Wojciech Kowalczyk znany jako „Wojtas” – wychowanek Zambrowskiego Klubu Sportowego, który jest jednocześnie liderem klasyfikacji strzelców.
Całkowicie rozbici gracze z Bielska Podlaskiego w 73. minucie przyjęli jeszcze jeden cios. Bramkarz oraz obrońcy, którzy na ślepo wybijali piłkę z okolic własnej bramki, trafili wprost w 19-oletniego Tarasa Wołyńca, który strzelając ustalił wynik meczu na 4:0.
Wielka radość i aplauz zambrowskich kibiców, których aktywność od kilku ostatnich meczy ciągle rośnie, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Z meczu na mecz przybywa kolejnych sympatyków biało-niebieskich, co widać na trybunach.
Wczorajszy mecz sędziowali: Dariusz Kostko, Konrad Kiełczewski i Wojciech Puchalski.
Olimpia Zambrów wystąpiła w składzie: Łukasz Trudnos, Jacek Lis, Taras Wołyniec, Daniel Fiedorczuk, Jarosław Modzelewski, Paweł Olszewski, Robert Wilczewski, Tomasz Jastrzębski, Mariusz Piszczatowski, Wojciech Kowalczk, Radosław Kowalczyk, Damian Kaczyński, Karol Twarowski i Paweł Gosk.
Tur Bielsk Podlaski wyszedł na boisko w składzie: Robert Kucharczyk, Adam Naumczyk, Marcin Gul, Radosłąw Turczyński, Lech Sawicki, Kamil Jakubowski, Paweł Kochnicki, Grzegorz Arciuszkiewicz, Radosław Klepacki, Kamil Wesołowski, Artur Kiszko, Karol Galimski, Rafał Iwaniuk i Marcin Szmurło.
W następnym meczu, który odbędzie się w sobotę za tydzień (17 maja) Olimpia zmierzy się z Pomorzanką Sejny. Nasz najbliższy rywal zajmuje 9. miejsce, czyli ostatnią lokatę dającą choć cień szansy przejścia do III ligi. Oznacza to, że na pewno nie będzie chciał – grając u siebie – oddać nam punktów. Warto również wspomnieć, że za 10 dni (22 maja) Olimpia zmierzy się z liderem IV ligi Supraślanką Supraśl. Ten mecz odbędzie się w Zambrowie, na który w imieniu Prezesa ZKS Olimpia Sławomira Skrzypkowskiego - zapraszamy wszystkich sympatyków sportu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze