Przelana krew powstańców jest zobowiązaniem do szacunku, miłości i pracy dla Ojczyzny. Dlatego na cmentarzu parafialnym w Zambrowie odbyły się uroczyste obchody 155. rocznicy wybuchu powstania styczniowego zorganizowane przez władze powiatu zambrowskiego.
Dziś przy pomniku Powstańców Styczniowych na cmentarzu parafialnym w Zambrowie samorząd powiatu zorganizował uroczystość upamiętniającą 155. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Uczestniczyły w niej zambrowskie poczty sztandarowe, władze samorządowe województwa, powiatu, miasta i gmin, delegacje szkół, stowarzyszeń, straży, policji, zakładu karnego i partii politycznych funkcjonujących w Zambrowie.
Powstanie rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r. i trwało do wiosny 1864 r. Było największym zrywem narodowo-wyzwoleńczym Polaków przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Uczestnicy uroczystości oddali hołd poległym walczącym powstańcom o niepodległość naszej Ojczyzny, złożyli wieńce, wiązanki kwiatów oraz zapalili znicze na grobie powstańców. Ponadto wspólną modlitwę w intencji powstańców styczniowych poprowadził ks. dziekan Jerzy Samsel.
W trakcie uroczystości wartę przy pomniku zaciągnęli członkowie Stowarzyszenia Historycznego im. 71. Pułku Piechoty w Zambrowie, natomiast krótką część artystyczną zaprezentowali uczniowie Zespołu Szkół Nr 1 w Zambrowie.
Ziemie dzisiejszego powiatu zambrowskiego stanowiły ważne miejsce zmagań powstańczych. Pierwszym z nich jest bitwa o Mężenin, która miała miejsce już 3 dni po wybuchu powstania (25 stycznia 1863 r). Była jedną z najbardziej zaciętych i najgłośniejszych walk styczniowych w łomżyńskim. Następnie była bitwa pod wsią Szlasy Lipno. W okolicach Tykocina powstał nowy oddział powstańczy liczący około 400 osób. Powstańców podzielono na dwie grupy. Jedną grupą dowodził Dzwonkowski, a drugą Szajecki – były oficer rosyjski. 7 lipca 1863 roku doszło do bitwy pod Zbrzeźnicą. Potyczka ta była preludium do bitwy w okolicy Wąsewa. W lasach ostrowskich z okolic Łomży przemieszczał się oddział dowodzony przez Józefa Ramotowskiego „Wawra”. Jego zadaniem było wysadzenie mostu kolejowego na Bugu w Małkini. Do kolejnej bitwy doszło w miejscowości Sanie Dąb, w parafii Kołaki Kościelne, w dniu 3 września 1863 roku. Dowodził tam Juliusz Nadmiller. W bitwie zginęło 8 powstańców, a 7 zostało rannych. Rosjanie stracili 35 żołnierzy. Polacy przez dwie godziny stawiali czoła przeważającym siłom rosyjskim. Po bitwie powstańcy wycofali się do okolicznych wsi. Do ostatniej potyczki doszło w pierwszych dniach grudnia 1863 roku w rejonie Srebrnego Borku. Była to potyczka z sotnią kozaków - objezdczyków kontrolujących granicę. Dowódcą ponad 100-osobowego oddziału konnego w łomżyńskim, który stoczył udaną potyczkę pod Zambrowem był Józef Paulin Zduńczyk z Kałęczyna-Walochów w gminie Rutki.
Polecamy: :: Miejskie obchody 99. rocznicy odzyskania niepodległości [foto] :: Upamiętnili poległych w walkach o wolność ziemi szumowskiej [foto] :: Związek Piłsudczyków w Szumowie :: Rocznicowe spotkanie pod pomnikiem w Wądołkach [foto] :: Odsłonięto tablicę pamiątkową w Nowym Zakrzewie [foto] :: Upamiętnili heroiczną walkę żołnierzy w bitwie o Zambrów [foto] :: Uczcili rocznicę wybuchu II wojny światowej [foto] :: Dziś 78. rocznica wybuchu II wojny światowej :: 1 września zawyją syreny :: Święto Wojska Polskiego
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze