W Grądach-Woniecku odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Przedstawiciele samorządu oraz mieszkańcy uczcili pamięć lokalnego bohatera, Piotra Kościeleckiego.
24 marca to szczególna data w polskim kalendarzu. Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów, ustanowiony przez Prezydenta RP w 2018 roku, jest wyrazem hołdu dla osób, które w nieludzkich czasach wojny ryzykowały życie własne i swoich rodzin, by nieść pomoc prześladowanym.
Podczas uroczystości w gminie Rutki głos zabrali Wicestarosta Zambrowski Robert Maciej Rosiak oraz Wójt Gminy Rutki Dariusz Modzelewski. Po okolicznościowych przemówieniach modlitwę w intencji ofiar odprawił ks. Mariusz Jabłoński, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Grądach-Woniecku.
Wieniec oraz znicze pod tablicą pamiątkową złożyli: Wicestarosta Zambrowski Robert Maciej Rosiak, Wójt Gminy Rutki Dariusz Modzelewski wraz z Sekretarz Agnieszką Bazydło oraz Radny Krzysztof Surowik. W obchodach uczestniczyła również Dyrektor Dorota Pieńkos wraz z uczniami Szkoły Podstawowej im. kpt. Władysława Raginisa w Grądach-Woniecku.
Tablica poświęcona Piotrowi Kościeleckiemu została odsłonięta w czerwcu 2021 roku. Upamiętnienie powstało w ramach programu "Zawołani po imieniu", który jest realizowany przez Instytut Pileckiego.
Historia tragedii: „Nagonka”
21 listopada 1943 roku, podczas polowania w Grądach-Woniecku, Niemcy odkryli ludzkie ślady w pobliżu leżącego tuż pod lasem gospodarstwa, którego właścicielem był Piotr Kościelecki.
Doprowadziły ich one do Żydów, którzy uciekli z likwidowanych z końcem 1942 roku okolicznych gett i ukrywali się w stogach siana. Troje z nich Niemcy zabili na miejscu. Pozostałym, w tym nieznanej z nazwiska kobiecie, udało się uciec. Piotra nie było wtedy w gospodarstwie. Następnego dnia Niemcy przyjechali ponownie. Zastawszy Piotra Kościeleckiego, wyprowadzili go z domu, pobili, a potem zastrzelili.
Sprowadzeni na miejsce zbrodni cywile musieli wykopać dół i pochować ciała zamordowanych. Niemcy kazali im także rozebrać dom i zabudowania gospodarcze, a majątek ruchomy oraz żywy inwentarz przewieźli na posterunek żandarmerii w Rutkach.
Ciało Piotra ekshumował jego syn Jan i pochował na cmentarzu parafialnym w Wiźnie.
Na podstawie publikacji Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego, „Zawołani po imieniu”, Warszawa 2024, s. 44.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.