Wczoraj, 9 kwietnia w Kościele Rzymsko-Katolickim obchodzona była Niedziela Palmowa, która rozpoczęła Wielki Tydzień. Podczas mszy świętych odczytywana była, najczęściej z podziałem na role, "męka Chrystusa".
Niedziela Palmowa obchodzona jest na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Wierni tego dnia do kościołów przychodzą z palemkami, które w trakcie mszy są święcone.
Wg świeckiego zwyczaju w Niedzielę Palmową z rana pierwsza osoba, która w domu wstaje powinna palemką bić pozostałych domowników mówiąc rymowankę np. "Plama bije - nie zabije, Wielki Dzień - za tydzień, malowane jajko zjesz" lub temu podobne. Palemki mogą być wykonane z gałązek wierzbowych, sosnowych, z leszczyny, jałowca, malin lub porzeczek. Większość palemek ozdabia się kwiatkami, wstążkami, mchem, ziołami lub kolorowymi piórkami, a nawet wielkanocnymi malowanymi jajkami.
Niedzielę Palmową dawniej nazywano niedzielą kwietną lub niedzielą wierzbną. Zgodnie ze starym zwyczajem dopiero po poświęceniu palemki powinno się „bić” nią domowników. Takie bicie zapewnić ma szczęście na cały rok. Wg tradycji połknięcie jednej święconej bazi wróży zdrowie i bogactwo. Dawniej na wsiach dawano je także bydłu, a wygotowaną z niej wodą pojono ptactwo domowe. Palemki zatknięte za obraz lub włożone do wazonu, chroniły mieszkania przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów. Podczas burzy, palmę i zapaloną gromnicę, trzymano w oknie, by nieszczęście omijało dom.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze