Przystanki komunikacji miejskiej w Zambrowie są w fatalnym stanie: zamazane lub zerwane rozkłady jazdy, powybijane szyby, połamane ławki. W ostatnim czasie do redakcji Portalu trafiają e-maile od mieszkańców, którzy proszą o interwencję w tej sprawie.
Osoby korzystające z komunikacji miejskiej w Zambrowie skarżą się na brak rozkładów jazdy autobusów i stan wiat przystankowych zlokalizowanych na terenie miasta. Jeden z naszych czytelników, w mailu skierowanym do naszej redakcji za stan ten obwinia PKS i policję:
- "Często jeżdżę autobusem podmiejskim ale i często jestem zmuszony iść piechotą, ponieważ prawie na każdym przystanku nie ma rozkładu jazdy. Gdyby nie ropiska na Portalu pewnie w ogóle nie korzystałbym z PKS-u." - pisze do nas anonimowy czytelnik, następnie dodaje - "Mało tego 90% przystanków jest totalnie zniszczonych, moim zdaniem policja troszkę mało poświęca temu uwagi."
Przyjrzeliśmy się zambrowskim przystankom. Faktycznie - na większości wiat w naszym miecie brakuje informacji o kursach autobusów. Jednak nie dlatego, że PKS ich nie wiesza, tylko dlatego, że młodzi wandale natychmiast zrywają lub zamazują powieszone rozkłady. Winnych w tym przypadku trudno szukać wśród urzędników czy wymiaru sprawiedliwości. Policja nie jest przecież w stanie postawić przy każdym przystanku policjanta przez 24 godziny na dobę, a wandalom wystarczy tylko chwila, by zerwać lub zamazać rozkład.
Ponadto stan techniczny wiat przystankowych jest fatalny. Większość wykonanych z metalu, pleksy i szkła konstrukcji jest połamanych. Ławki są poprzypalane zapalniczkami lub wyrwane, a szkoło i pleksa przeważnie są powybijane.
Za stan wiat przystankowych nie odpowiada PKS, tylko samorząd gminy, na terenie której wiaty są ustawione. Tak więc w Zambrowie, to sprawa Urzędu Miasta. Urzędnicy w zambrowskim magistracie znają problem, jednak nie wynika on z tego, że wiaty są stare. Wprost przeciwnie. Urząd Miasta zakupił 7 nowych, estetycznych wiat w 2007 r i dwie kolejne w 2008. Niestety stały się one celem ataków wandali. Co roku Urząd Miasta na renowację zniszczonych wiat przystankowych przeznacza od kilku do kilkunastu tysięcy złotych z funduszu komunalnego. W 2008 roku z miejskiej kasy wydano 3758 zł na zakup szyb do wiat przystankowych. Do kwoty tej należy doliczyć koszty robocizny i wymiany elementów metalowych. W tym roku tylko w maju Urząd Miasta wydał 670 złotych na zakup szyb. W najbliższym okresie Miasto znów planuje odnowić 2 najbardziej zniszczone przystanki na Al. Woj. Polskiego (na wysokości sądu). Koszt gruntownej odnowy jednej wiaty wyniesie blisko 2 tys. zł.
Urzędnicy załamują jednak ręce i porównują prace przy renowacji wiat do syzyfowych zmagań. Nawet po kilku dniach odrestaurowane przystanki są znów zniszczone. Urzędnicy rozważają już wymianę pleksy i szkła na blachę:
- "W przypadku powtarzających się aktów wandalizmu Urząd Miasta rozważa zastąpienie estetycznych szklanych ścian wiat na metalowe, za czym pójdzie obniżenie estetyczności takich przystanków oraz funkcjonalności” - powiedział nam Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Jerzy Burak.
Zarówno urzędnicy magistratu, jak i pracownicy PKS-u, po naszej interwencji zapowiedzieli, że jeszcze częściej będą sprawdzali stan tabliczek i uzupełniali je, w przypadku zniszczenia.
Niestety, bez zmiany mentalności części społeczeństwa, szczególnie młodych grup ludzi, stan ten się nie zmieni. Ważne jest to, co młodzież wynosi z domu rodzinnego, jak została wychowana. Każdy rodzic musi uczyć swoje dzieci szanowania nie tylko prywatnej własności i zwracać uwagę, co jego dziecko robi w wolnym czasie. Za stan ten możemy również czuć się po części winni my wszyscy. Widząc nieodpowiednie zachowanie młodzieży, wandali niszczących przystanki, powinniśmy reagować. Niestety większość z nas w takich sytuacjach, albo ze strachu albo z lenistwa, staje się obojętna. Jeśli boimy się zareagować osobiście, to zawsze możemy telefonicznie poinformować policję. Komendant Powiatowy Policji w Zambrowie mówi, że policja będzie szybko reagować na wszystkie zgłoszenia, nawet anonimowe. Dzwoniąc na policję trzeba jednak podać w miarę możliwości jak najdokładniejszy opis sytuacji i miejsca, gdzie ma przyjechać policja.
Polecamy: :: Interwencje: zapadnięte kratki na Alei Wojska Polskiego (c.d.) :: Interwencje: „Nasze dzieci też chcą mieć ładny plac zabaw” :: Rozpoczęcie dwóch miejskich inwestycji zagrożone :: Nowe place zabaw jeszcze przed wakacjami w SM Nadzieja :: Interwencje: ulica Obrońców Zambrowa :: Interwencje: fatalny stan ul. Ogrodowej :: Interwencje: K-8 – c.d. :: Interwencje: „Czemu zawsze jesteśmy ostatni?” :: Interwencje: plac zabaw przy ul. Łomżyńskiej i Wilsona :: Interwencje: „Czemu zawsze jesteśmy ostatni?” :: Włącz się do naszej akcji i PARKUJ Z GŁOWĄ :: Interwencje: Czy zapłaciłeś za reklamę w „makulaturze”? :: Mieszkańcy Brzozowej i Nadrzecznej doczekali się oświetlenia :: Interwencje: Zapadnięte kratki na Alei Wojska Polskiego :: Po naszym artykule zaczęli naprawiać plac zabaw :: Interwencje: Zróbcie coś, zanim dojdzie do tragedii! :: Interwencje: Ulica Willowa (nie)skończona? :: Interwencje: Kto teraz „wdepnie”? :: Interwencje: Co z ul. Brzozową :: Interwencje: Zaniedbana ul. Ogrodowa i Lipowa :: Źródło zanieczyszczenia Jabłonki znalezione :: Do Jabłonki wciąż trafiają zanieczyszczenia :: Interwencje: Tajemnicze zanieczyszczenia trafiają do Jabłonki :: Proszkownia w Mleczarni hałasowała ... ale już nie będzie ...
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze