Przedstawiamy najnowsze wiersze oraz opowiadania zambrowskiego poety Janusza Kuleszy, które autor dostarczył do naszej redakcji.
Dylematy małolaty Bolek istniał jako agent Miał swą teczkę w gminie Wiedział co się dzieje W niejednej rodzinie Tola będąc urzędniczką Też państwu służyła Bo niejedną tajemnicą Się z władzą dzieliła Dobrze im się w życiu wiodło Ale wszystko na jaw wyszło Bowiem mimo woli Ujawanić się przyszło Każdy zna już panią Tolę Nic już nie ukryje Bolek Wszystko jasne prócz jednego Czy też nie kablował Lolek?
***
Moje życie Nic nadzwyczajnego, codzienna praca Pisanie wierszy, wyskok na działkę Spacer po mieście i Bóg co dla mnie Jest najważniejszy
***
Przepracowałem swoją przeszłość Na karku mam 53 Co dalej będzie tego nie wiem Bóg wie jedynie To On planuje moje dni
***
Z przeszłości Osiodłałem swoje życie Pędzę na oślep prosto przed siebie Nie pytam nigdy nikogo o drogę Bo po co? Gdzie jest kres drogi tej mojej Ja nie wiem
***
Serce dziecka Czy słyszysz matko tę moją mowę? To bicie serca twego dziecka Które ukryte przed całym światem Pod dachem łona twojego mieszka Czy słyszysz matko tę moją mowę? Kiedy mrok ciemny ziemię okryję Mój śmiech radosny, pierwsze kwilenie I serce które dla ciebie bije
***
Ku Bogu Z Tobą dopłynie szczęśliwie do brzegu Każdy kto Tobie zaufa Boże Mając Maryję za przewodnika Sideł szatańskich uniknąć może Nie straszny sztorm mu, ni otchłań głębin Mając metr wody zawsze pod kilem I pełne żagle które poniosą tę naszą małą kruchą łupinę
***
Telegram Jesteś świątynią, w której Bóg mieszka W niej to ołtarzem jest twoja wiara To przeświadczenie, że jest twym Panem Który pokochał nędznego robaka Jakim ty jesteś małym człowiecze On na śmierć wydał swojego syna Który krew przelał na krzyżu Za ciebie
***
Trzeba ci było urodzić się wcześniej Powiedział kiedyś mi Bogdan Pac Wtedy twe wiersze by miały uznanie A tak zadepcze je podły świat Może po śmierci doczekam się sławy Lecz cóż mi po niej kiedy skroń złożę W ciemnej mogile z dala od żywych Spraw by te wiersze przeżyły mnie Boże
***
Żyła złota Mam własny ogród, co dzień tam chodzę Podobno biegnie tam żyłą złota Codziennie szukam jednak bez skutku Czy przyjdzie wiosna, czy jesień złota Mój dobry Boże gdzie jest to złoto? Mam zdrowe ręce, chęć do roboty Na próżno jednak swój pot wylewam Wytchnienie tylko znajdując w nocy Szukał go dziadek, szukał go ojciec Szukają jego moi sąsiedzi Nikt go nie znalazł, ja jednak wierzę I kopię nadal pełen nadziei
***
Wiersz dla dwojga Ten wiersz jest dla dwojga w sobie zakochanych Takich normalnych zwyczajnych ludzi Zwykłych zjadaczy chleba powszedniego Co odnaleźli się w tłumie ludzi Potem rozeszli się, rozczarowani Mając złamane serca i co dzień Próbują skleić z nadzieją na nowo Je w jedną całość, by biły potem
***
Swą sieć zarzucam w odmęty nocy Aby cię złowić znowu w swe sidła Wraz z tobą gwiazdy, skrawek księżyca I miłość, która nas dwoje uskrzydla Swój łup głęboko zachowam w swym sercu Aby po niego sięgnąć czasami W chwili co dwoje nas czasem rozdzieli Kiedy milczenie będzie między nami
***
Oni tam sterczą w ubraniach roboczych Każdy ból kul ZOM-owskiej czuje Świat nie zapomniał że tam zginęli Górnicy z kopalni Wujek
***
Boże dziecko W każdym z nas jest Boże dziecko Czy jest stary, czy też młody Głupi, mądry, brzydki, czy też Ma on w sobie dość urody Bóg nas Ojciec kocha wszystkich W każdym widzi swoje dziecko Nie zaprzeczaj temu proszę Bo ty jesteś Boże dziecko
***
Erotyk na zamówienie To jak motyli dotyk twego pocałunku Klucz do otchłani zwanej pożądaniem Skąd nie ma wyjścia dla dwojga kochanków Kiedy się sobie oddają nawzajem I czerpią garścią ze źródła rozkoszy Kropla po kropli, czy w dzień czy w nocy Tę tajemniczą magiczną substancję Danym przez Boga darem miłości
***
Spowiedź Był czas, kiedy kilka ładnych lat temu, wraz ze swoimi kolegami, Markiem Leniewskim i Józiem Kowalczykiem, jeździliśmy do Białegostoku do Astroii na dancingi. Tego dnia umówiliśmy się, iż ja pojadę autobusem, a oni przyjadą osobówką Marka. Jak zwykle rajd po Białymstoku zacząłem od zwiedzania antykwariatów, gdzie kupowałem ciekawe książki. Później sklep fotograficzny przy ul. Surawskiej, po czym zwiedziłem co ciekawsze sklepy, a następnie skierowałem swoje kroki w kierunku ul. Kilińskiego, gdzie znajduje się Wojewódzki Ośrodek Animacji i Kultury. Miałem i mam tam do dzisiaj przyjaciół. Szczególnie Adama, który jest plastykiem. Kiedy zbliżyłem się do białostockiej fary, starym zwyczajem wstąpiłem na „Ojcze Nasz”. Trafiłem na mszę św. Kątem oka dostrzegłem konfesjonał, a w nim księdza. Poczułem potrzebę spowiedzi. Czemu nie? Jest okazja – pomyślałem. Kiedy po jej skończeniu starym zambrowskim zwyczajem chciałem pocałować w stułę. To był odwieczny rytuał u nas w Św. Trójcy. Tak zakorzeniony głęboko, iż wydawało się, że bez tego nie liczy się rozgrzeszenie. Niestety, stuły nie zobaczyłem. Machinalnie, bez pomyślunku, wsadziłem rękę w głąb konfesjonału. Namacałem jedno księżowskie kolano, stuły nie znalazłem. Wykonałem ruch w prawo, trafiłem na rozpadlinę między kolanami i tu zacząłem nerwowo szukać stuły, której niestety nie było. Znowu wykonałem ruch w prawo, trafiłem na kolejne kolano. Manewr w przeciwną stronę powtórzyłem po raz kolejny. Kolano, rozpadlina między kolanami, drugie kolano. Tu zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. Coś tu jest nie tak. Czym prędzej wstałem, głowę wcisnąłem głęboko w siebie, trochę ze wstydu, trochę z głupoty i pomyślałem: cóż ten ksiądz sobie o mnie pomyślał. Facet kończy spowiedź i maca go po kolanach. Potem przyszła mi myśl do głowy: przecież zawsze po spowiedzi całuje się stułę. Wszedłem w tłum ludzi z lękiem, aby ten ksiądz mnie nie poznał. Tu czekała mnie kolejna niespodzianka. Wszyscy ruszyli do przodu. Pomyślałem sobie, że wyjście jest z tyłu za plecami, do końca mszy daleko, czas komunii nie nadszedł, gdzie ci ludzie idą? Ruszyłem machinalnie z nimi do przodu, pełen ciekawości. Okazało się, że celem owej pielgrzymki był wiklinowy koszyczek, gdzie składali swoje dary. Po skończeniu mszy świętej pomyślałem sobie: cóż, podróże kształcą, co kraj to obyczaj.
Polecamy: :: Kolejna porcja twórczości Janusza Kuleszy :: „Opowieści znad Jabłonki” Janusza Kuleszy :: Nowe dzieła Janusza Kuleszy :: „Opowieść wigilijna” Janusza Kuleszy :: Najnowsze wiersze i opowiadanie Janusza Kuleszy :: Najnowsze utwory Janusza Kuleszy :: Kolejna porcja wierszy Janusza Kuleszy :: Nowy tomik poezji Janusza Kuleszy - „Niebo dla naiwnych” :: Najnowsze wiersze Janusza Kuleszy :: Najnowsze utwory Janusza Kuleszy :: Kolejna porcja wierszy Janusza Kuleszy
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze