Tragedia obok kąpieliska w Łomży. 44-letni mieszkaniec Zambrowa utonął na oczach dzieci.
Wczoraj (niedziela, 15. sierpnia) w pobliżu kąpieliska strzeżonego miejskiego w Łomży, na rzece Narew, odpoczywał ojciec z dwójką dzieci. Pojechali w niedzielę, aby odpocząć nad wodą. Cały dzień był bardzo słoneczny i upalny. Temperatura w cieniu przekraczała 32 stopnie C. Nic nie zapowiadało tragedii.
Między godziną 16.30, 17.00 mężczyzna poszedł wykąpać się w Narwi. Robił to poza obszarem wyznaczonym jako strzeżone kąpielisko, na którym bezpieczeństwa pilnuje cała rzesza ratowników. W pewnym momencie dzieci straciły z oczu ojca. Zaniepokojone faktem, że nie wynurza się spod wody, natychmiast zaalarmowały ratowników. Niestety, ratownikom nie udało się odnaleźć mężczyzny żywego. Wówczas ratownicy powiadomili policję i straż pożarną z wyposażeniem do nurkowania.
Około godziny 19.15 nurkowie z łomżyńskiej straży pożarnej wyłowili spod wody ciało mieszkańca Zambrowa. Komenda Straży Pożarnej w Łomży podaje, że ciało mężczyzny znajdowało się na głębokości około 3,5 metra.
Przyczynę śmierci mężczyzny ustali sekcja zwłok. Dzieci, które były świadkami całego zdarzenia są w szoku. Jak poinformowali policjanci, w niedzielę wieczorem, nie sposób było z nimi rozmawiać.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze