W środę, 14 grudnia zambrowska policja otrzymała zgłoszenie o pobiciu dziecka przez matkę. Do zdarzenia doszło w Zambrowie w bloku przy Alei Wojska Polskiego 58. Mieszkanka Zambrowa - Renata M. uderzyła swoje ośmiomiesięczne dziecko w twarz. Policja stwierdziła, że matka była pod wpływem alkoholu.
W dniu dzisiejszym matce zostały postawione zarzuty pobicia syna. Grozi jej za to do 2 lat pozbawienia wolności. O tym, czy dziecko pozostanie przy matce, czy zostanie jej odebrane zadecyduje Sąd Rodzinny.
Obecnie, dziecko jest po specjalistycznych badaniach w szpitalu w Białymstoku. Lekarze stwierdzili obrażenia i zasinienia prawego policzka i ucha u 8-miesięcznego chłopczyka. Jak twierdzą lekarze, na szczęście nie są to obrażenia zagrażające życiu dziecka.
O pobiciu dziecka przez własną matkę w Zambrowie, wczoraj policję powiadomiła osoba postronna. Policja zareagowała natychmiast. - "W przypadku otrzymania informacji, że dobro dziecka jest zagrożone, zawsze reagujemy natychmiast." - powiedział na nadkom. Adam Fabian p.o. rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie.
Renata M. jest matką samotnie wychowującą dziecko. Razem z ośmiomiesięcznym synem mieszka w jednym pokoju. Do tej pory nie była znana zambrowskiej policji. Stróże prawa nie otrzymywali wcześniej żadnych sygnałów, że coś w tym domu dzieje się złego. - "Nie jest to rodzina patologiczna." - podkreślił nadkom. Adam Fabian.
Sąsiedzi przypuszczają, że na wczorajsze zachowanie kobiety wpływ mogła mieć kumulacja różnych niepowodzeń: chociażby fakt nie otrzymania w tym dniu zasiłku. Jeżeli do tego dodamy nerwy i alkohol, to tragedia gotowa.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze