55-letni mieszkaniec Starego Skarżyna ze zmiażdżoną ręką trafił do szpitala klinicznego w Białymstoku. Tak zakończyła się próba naprawy maszyny nie odłączonej od napędu. Sprawę wyjaśnia zambrowska policja.
W piątek, 27 maja pomiędzy godziną 15.00 a 16.00 w okolicy wsi Skarżyn Stary przy pracach polowych doszło do wypadku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w trakcie belowania siana belarką doczepioną do ciągnika rolniczego, 55-letni rolnik wszedł na pomost w celu założenia zerwanego sznurka. Niestety mężczyzna nie wyłączył napędu belarki. Podczas próby naprawy maszyna chwyciła i wciągnęła do środka lewa rękę rolnika.
W wyniku wciągnięcia przez maszynę mężczyzna doznał skomplikowanego złamania ręki w wielu miejscach.
Po poinformowaniu pogotowia, straży i policji, 55-letni mieszkaniec Skarżyna Starego natychmiast został przewieziony karetką do Państwowego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na razie nie wiadomo, czy lekarzom uda się uratować zmiażdżoną rękę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze