Ściągalność mandatów w Polsce wyniosła w zeszłym roku zaledwie 45%. Widać więc, że kierowcy zbytnio nie przejmują się przewidzianym przepisami terminem siedmiu dni, który jest przeznaczony na uregulowanie mandatu. Niedługo sytuacja ma się jednak zmienić.
W ciągu roku polscy kierowcy dostają średnio 4 mln mandatów, ale ściąganie należności wciąż w naszym kraju kuleje. Jak pisze „Rzeczpospolita”, w 2014 roku skuteczność pobierania opłat z mandatów wynosiła zaledwie 45%. Aby poprawić ten wynik, zaplanowano zmiany w administracji podatkowej.
W przyszłym roku ściąganiem od kierowców należności nie będą już zajmowali się wojewodowie, a naczelnicy urzędów skarbowych. To właśnie oni mają stać się wierzycielami w sprawach mandatów. Wszystko po to, by poprawić skuteczność ściągania należności.
Plan zakłada, że 300 urzędników, którzy zajmują się ściąganiem opłat z mandatów, zostanie przeniesionych do izb skarbowych, gdzie otrzymają większe możliwości w dochodzeniach spłaty.
W początkowym projekcie założono, że zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2016 roku. Posłowie PiS złożyli jednak wniosek o przesunięcie tej daty o pół roku.
Polecamy: :: Zmiany wśród dzielnicowych :: Kolizja trzech pojazdów na „ósemce” [foto] :: Pijany rozbił się na słupie w Srebrnej [foto] :: Pędziła 114 km/h w terenie zabudowanym :: Policja ostrzega przed oszustami :: 16-latka potrącona na przejściu dla pieszych :: W SOSW w Długoborzu znają zasady bezpieczeństwa na drodze :: Nietrzeźwy weekend w powiecie zambrowskim :: Policja przypomina o konsekwencjach grożących za przestępstwo dewastacji cmentarzy wojennych
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze