Na stojącą kolumnę samochodów najechała ciężarówka z naczepą prowadzona przez białostoczanina. Do wypadku doszło w poniedziałek, na krajowej ósemce, w okolicach miejscowości Ostróżne. W wyniku karambolu obrażeń ciała doznała kobieta prowadząca najmniejszy samochód biorący udział w wypadku – Daewoo Matiz.
W poniedziałek, 16 czerwca około godziny 915 kierujący samochodem ciężarowym marki DAF z naczepą, 53-letni Krzysztof R., mieszkaniec Białegostoku nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył samochodu dostawczego Opel. Samochód ten w wyniku przemieszczenia uderzył w tył stojącego przed nim samochodu Daewoo Matiz. Malutkie Daewoo przemieściło się do przodu i uderzyło w tył samochodu Mercedes, który przemieścił się i uderzył prawym bokiem w tył samochodu specjalnego również marki Mercedes Benz z lawetą.
Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 8, na odcinku Zambrów – Warszawa, w okolicach miejscowości Ostróżne. Wszystkie pojazdy uczestniczące w zdarzeniu drogowym oczekiwały na swoim pasie ruchu (jadąc w kierunku Warszawy) na przejazd w ruchu wahadłowym, z powodu prowadzonych w tym rejonie robót – wycinki drzew.
Jak poinformował nas oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie st. asp. Grzegorz Ziętarski – zarówno sprawca kolizji, jak i wszyscy kierowcy uczestniczący w zdarzeniu byli trzeźwi. W wyniku karambolu obrażeń ciała doznała 26-letnia mieszkanka gminy Zambrów, kierująca samochodem Daewoo Matiz. Ze złamaniem obojczyka została przewieziona do szpitala. Pozostałym uczestnikom zdarzenia nic się nie stało.
Sprawcą zdarzenia jest 53-letni Krzysztof R., mieszkaniec Białegostoku, kierowca z ponad 30-oletnim doświadczeniem. Na razie nie wiadomo czemu nie zauważył i w porę nie wyhamował przed stojącą kolumną samochodów. Okoliczności kolizji wyjaśniają policjanci.
Przez trzy godziny ruch w miejscu zdarzenia był utrudniony. Policjanci organizowali doraźne objazdy. W akcji usuwania skutków karambolu udział wzięli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie, strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie, pracownicy Pogotowia Ratunkowego oraz Pomoc Drogowa SOS Assistance Marka Rytelewskiego z Długoborza.
Najechanie na tył stojących w kolumnie samochodów to niestety dość częsta przyczyna wypadków, do których dochodzi na drodze krajowej nr 8. Ostatnio do tego typu zdarzenia doszło pod koniec lutego br. na ul. Ostrowskiej w Zambrowie (wchodzącej w ciąg drogi nr 8). Na stojący przed sygnalizacją świetlną samochód ciężarowy z naczepą od tyłu uderzył drugi samochód ciężarowy. Kierowcom, poza niegroźnymi obrażeniami, nic się nie stało.
Najtragiczniejsze w skutkach było zdarzenie sprzed czterech lat z 4 czerwca, które wstrząsnęło całym regionem. Około godziny 13.00 w Zambrowie, na czekające samochody na świetlnej sygnalizacji wahadłowej (ciężarówka, za nią bus, następnie trzy samochody osobowe), przy remontowanym odcinku ul. Ostrowskiej, od tyłu najechał rozpędzony samochód ciężarowy MAN z przyczepą wiozący materiały budowle. Samochody uczestniczące w karambolu jechały od strony Warszawy w kierunku centrum miasta. W wyniku wypadku śmierć poniosło 4 osoby: dwa małżeństwa jadące dwoma ostatnimi samochodami. Oba samochody dostały się pod ciężarówkę i w ciągu kilku sekund stanęły w płomieniach. Kierowca samochodu ciężarowego, który spowodował karambol, w porę wydostał się z płonącego samochodu. Sprawca był trzeźwy, ale przed wypadkiem - musiał zasnąć. Prokuratura oskarżyła wówczas kierowcę o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego i śmierci czterech osób. Sprawca przyznał się do spowodowania wypadku i dobrowolnie poddał się każde. Wyrokiem sądu otrzymał 1 rok i 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na dwa lata.
Trasa krajowa nr 8, nazywana przez niektórych „drogą śmierci” jest najruchliwszą drogą w regionie i jedną z najniebezpieczniejszych. Przypomnijmy, że tylko w ostatnich kilkunastu dniach na „ósemce” w okolicach Zambrowa doszło do kilku wypadków drogowych. Ostatni wydarzył się w miniony piątek, 13 czerwca, kiedy rozpędzony TIR zjechał do rowu i rozbił się na drzewie. Kierowca cudem uniknął obrażeń, jednak ciągnik siodłowy i naczepa poszły do kasacji. Dwa tygodnie wcześniej, 2 czerwca, również na „ósemce” w rejonie Ostrożnego kierowca Skody Octavia zginął na miejscu, po tym jak wyjechał na przeciwległy pas ruchu wprost pod jadącego prawidłowo TIRa.
Polecamy: :: TIR roztrzaskał się na drzewie :: Kierowca Skody Octavi zginął na ósemce :: TIR „załapał” pobocza. Przyczepa do góry kołami :: Śmiertelne potrącenie w okolicach Rutek :: Nietrzeźwy kierowca spowodował kolizję :: Kolizja na ul. Ostrowskiej. Tir uderzył w tył Tira stojącego na światłach :: Kolejny "wypadkowy weekend" :: TIR z półtuszami wylądował w rowie :: Nieuwaga i nadmierna prędkość przyczyną licznych wypadków :: Furgon z pieniędzmi wylądował w rowie :: Tragiczny karambol w centrum Zambrowa :: Sprawca karambolu aresztowany :: Sprawca karambolu trafi do więzienia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze