W przedostatni weekend października (22-23 X) reprezentacje harcerek i harcerzy z Zambrowa z: 44 ZDH „Oaza Spokoju” oraz z 33 ZDH im. mjr. S. Knapika; wybrały się na V Jesienny Zlot ZHP do Rosochatego Kościelnego.
Już od pięciu lat druhna Małgosia – drużynowa 14 DH Zespołu Szkół w Rosochatem organizuje Jesienny Zlot ZHP i zaskakuje gości atrakcyjnym programem.
Podczas pierwszego wieczoru na tegorocznym zlocie harcerskie świeczkowisko uświetniła prezentacja upamiętniająca wydarzenia z poprzednich Zlotów. Z wypiekami na twarzy nasi harcerze wyszukiwali siebie i znajomych, okrzykami radości „witali” zdjęcia prezentujące najciekawsze wydarzenia z „dawnych lat”. Wróciły wspomnienia. Ponownie splotła się nić przyjaźni między drużynami.
Nocą odbył się „Festiwal zabawy”, na którym każda drużyna prezentowała swoje umiejętności wokalno-artystyczne. Śpiewom, pląsom i zabawom nie byłoby końca, gdyby nie surowy rozkaz dh. Tomka „Pojsona” ogłoszenia ciszy nocnej. Byli tacy, co nie mogli zasnąć do 4 rano, a mimo to nie mieli problemu z poranną pobudką.
Sobotni ranek zaczął się porządkowaniem sal, składaniem materacy i śpiworów oraz śniadaniem. Na apelu uczestnicy dowiedzieli się o tym co ich czeka. Na bieg patrolowy obie zambrowskie drużyny ruszyły razem. Doszli do żwirowni, gdzie czekały na nich niesamowite atrakcje – prawdziwy survival – zjazd po linie, strzelanie z łuku oraz z karabinku pneumatycznego do tarczy.
Aby zjechać po linie rozciągniętej nad żwirowiskiem (gdzie w środku lśniła ciemna tafla wody – nie wiadomo jak głębokiej ) trzeba było wejść w specjalnej uprzęży, po drabince, na drzewo – mniej więcej na wysokość pierwszego piętra. Jak się okazało, wielu, nawet tych największych opuściła odwaga. Jako pierwsza z 44 ZDH zjechała „Wiśnia”, i gdy z rozpromienioną twarzą wróciła pod drzewo, aby zdjąć uprząż, strach u pozostałych minął. Pod drabinką stanęła długa kolejka. Każdy chciał poczuć się jak komandos. Zjechać można było tylko raz , ale postrzelać kilka, a nawet kilkanaście razy. Wszyscy mieli okazję sprawdzić swoją celność, i jak się okazało byli w tym bardzo dobrzy.
Bieg patrolowy zawierał także inne zadania, sprawdzające m.in. znajomość harcerskich symboli oraz orientację w terenie. Harcerzom z Zambrowa z łatwością przyszło opisać krzyż harcerski i wykonać plan Rosochatego, nanosząc na niego najważniejsze instytucje. Pogoda sprzyjała harcerskim zabawom więc uczestnicy zlotu bawili się prawie do upadłego.
Na zakończenie Zlotu harcerzom pogratulowano sprawności i wytrwałości, wręczono dyplom i poczęstowano obiadem.
- „W drodze powrotnej próbowaliśmy śpiewać, ale coś nam nie wychodziło. Czyżby nadmiar wrażeń ? A może „zbyt krótka” noc? W każdym bądź razie, poza drużynowymi i kierowcą autokaru większość spała lub drzemała. ... już teraz nie możemy doczekać się następnego Zlotu ...” – relacjonuje phm. Lidia Grad z 44 ZDH „Oaza Spokoju”.
Polecamy: :: Wieczornica z okazji 11 listopada :: Święto drzewa w Czwórce :: Zlot na stulecie ZHP w Krakowie :: Młodzież z Zambrowa na szlaku Krutyni :: Grunwaldzkie wspomnienia :: Którędy na Grunwald? :: Harcerze posadzili jubileuszowe dęby
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze