Dzisiejszej nocy (z soboty na niedzielę, 27/28 marca) zmieniamy czas z zimowego na letni. Oznacza to, że musimy przesunąć wskazówki zegarków o godzinę do przodu.
Nie jest to dobra wiadomość dla śpiochów, bo od niedzieli będziemy musieli wstawać o godzinę wcześniej. Jednak już po kilku dniach nasz organizm powinien się do tego przystosować. Przecież kłaść też będziemy się o godzinę wcześniej.
W Polsce zimą obowiązuje czas środkowoeuropejski, który jest o godzinę "większy" od uniwersalnego, w lecie natomiast - czas wschodnioeuropejski, który jest o dwie godziny "większy" od uniwersalnego. Czas zimowy jest w Polsce jest czasem miejscowym na 15oE, letni - na 30oE.
Jesienią przestawialiśmy zegarki na czas zimowy i przez kilka dni odczuwaliśmy komfort wynikający z możliwość spania o 1 godzinę rano dłużej. Później nasze organizmy się przyzwyczaiły i na wiosnę, kiedy przestawiamy zegarki ponownie na czas letni, musimy o tą godzinę wskazówki naszych "czasomierzy" przesunąć do przodu, przez co zabieramy sobie (w nocy z soboty na niedzielę) jedną godzinę snu. Znowu musi minąć kilka dni, zanim większość z nas przyzwyczai się do wstawania o godzinę wcześniej.
Dzięki zmianie czasu wiosną słońce od jutra zachodzić będzie o godzinę później, a więc dzień wydłuży się. Na przykład dziś (sobota) w Zambrowie słońce wzeszło o godz. 519, a zajdzie o godz. 1755, w niedzielę natomiast w Zambrowie wschód słońca zaobserwujemy dopiero o godz. 616, a zachód o 1857.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze