Choć od pamiętnego tragicznego wypadku w Woli Zambrowskiej, w którym śmierć poniosło sześć młodych osób, minęło prawie 5 lat, mieszkańcy tej miejscowości nadal obawiają się o bezpieczeństwo kierowców w miejscu tego zdarzenia. Wszystko przez spływającą z pól wodę. Po tragedii, która powstała na skutek zamarznięcia wody na jezdni, problem miał być rozwiązany poprzez przebudowę zjazdów, jednak w obecnym okresie roztopów widać, że nadal istnieje i stwarza potencjalne niebezpieczeństwo, które doprowadziło do wypadku w 2011 roku.
Przypomnijmy, że 10 lutego 2011 roku nad ranem na drodze krajowej nr 66 Zambrów - Wysokie Mazowieckie doszło do tragicznego wypadku. Na łuku drogi w Woli Zambrowskiej, w okolicach świetlicy gminnej, zderzyły się dwa samochody: ciężarowa Scania i dostawczy Opel Vivaro. Siła uderzenia była tak ogromna, że 6 młodych mieszkańców Hajnówki, pasażerów dostawczego Vivaro, zginęło na miejscu. Był to jeden z najtragiczniejszych wypadków drogowych w Polsce w 2011 roku.
Co doprowadziło do tej tragedii? Zdaniem prokuratury, podczas przebudowy drogi w latach 2009 – 2010 z powodu zaniedbania obowiązków i przekroczenia uprawnień przez kierownika projektu i inspektora nadzoru doszło do samowoli budowlanej. Ten drugi, podczas przebudowy drogi, poinformował zespół projektantów, że uwzględni wnioski właścicieli posesji, w związku z tym zjazdy z posesji będą inne, niż w projekcie. W efekcie zjazdy z 17 posesji nie miały prawidłowych tzw. spadków podłużnych, gwarantujących odpływ wód opadowych do rowu - ustalili w 2011 roku powołani przez prokuraturę biegli. Ponadto inspektor nadzoru zaakceptował ustną propozycję kierownika budowy, by samowolnie, bez uzgadniania z projektantami, a nawet bez zgłaszania im tego, zasypać przewidziany w projekcie odcinek odkrytego rowu odwadniającego, co spowodowało spływ wody z okolicznych działek bezpośrednio na jezdnię.
Według kierownika budowy, rów zagrażał fundamentom ogrodzenia posesji i słupowi energetycznemu. Odwodnienie miała zapewnić umieszczona wewnątrz zasypanego rowu rura. Nie zdało to egzaminu. W sumie woda spływała na jezdnię przez nieprawidłowe zjazdy i zasypany rów. Kierownik budowy złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze bez procesu i zgodził się na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz zapłatę kosztów sądowych.
Do sądu w Zambrowie wpłynął także akt oskarżenia przeciwko dróżnikowi, odpowiedzialnemu za stan tego odcinka drogi krajowej nr 66. Prokurator zarzucił mu zaniedbania w kontroli stanu drogi oraz zaniechanie czynności, zmierzających do zapobiegnięcia wypływowi wody na jezdnię. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Białymstoku nakazał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad rozbiórkę 17 zjazdów i zasypanego rowu w Woli Zambrowskiej. Białostocki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odwołał się od tej decyzji, ale utrzymał ją w mocy Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.
„Woda strumieniami wylewa się na jezdnię” Choć od tragedii minęło już prawie pięć lat, droga krajowa nr 66 w Woli Zambrowskiej, zdaniem mieszkańców tej miejscowości, nie została poprawiona jak należy. Wykonano co prawda nowe zjazdy, jednak problem nadal istnieje. W rozmowie z naszym dziennikarzem jedna z mieszkanek Woli Zambrowskiej powiedziała, że problem tkwi nie w miejscu, w którym 5 lat temu doszło do tragedii, a kilkaset metrów dalej. Szczególnie widać to podczas roztopów, kiedy to woda przedostaje się ciurkiem na jezdnię z pobliskich pól i wraz ze spadkiem jezdni spływa w kierunku feralnego łuku. Widać to na filmiku dołączonym do tego artykułu. O interwencję w tej sprawie poprosiła nas sołtys Woli Zambrowskiej i jednocześnie radna Gminy Zambrów Jolanta Wielgat.
- „W tej chwili są roztopy i woda nadal płynie na ulicę. Jak pojawi się przymrozek w nocy, to będzie znowu tragedia. Nie wiem, czy droga była poprawiana niedostatecznie dobrze, czy to co było poprawione zepsuło się przez te lata. Fakt jest taki, że woda z pól nadal płynie na drogę.” - powiedziała nam pani Jolanta Wielgat.
Sołtys Woli Zambrowskiej wystosowała nawet pismo w tej sprawie, skierowane do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Białymstoku – Rejon Zambrów. Oryginał dokumentu można pobrać z załącznika do tego artykułu.
- „W dniu dzisiejszym (28.01.2016r.) woda, która utworzyła się z topniejącego śniegu strumieniami wylewała się na całą jezdnię (pasy drogowe w obu kierunkach). Przypominam, że mamy okres zimowy i w każdej chwili temperatura może spaść poniżej zera. Cieknąca z pól woda ponownie zamarznie.” - czytamy w piśmie pani sołtys. - „Czy musi dojść do kolejnej tragedii, zanim ktoś pójdzie po rozum do głowy?” - dodaje.
Jak powiedziała nam pani Jolanta Wielgat, o sytuacji zostali powiadomieni także urzędnicy z Gminy Zambrów. Po tych interwencjach na miejscu pojawił się jeden z pracowników GDDKiA. Postanowiliśmy więc skontaktować się z zarządcą drogi w Woli Zambrowskiej.
- „Łuk poziomy (zakręt) na drodze krajowej nr 66 w Woli Zambrowskiej nie był przebudowywany. Natomiast w latach 2013-2014 przebudowane zostały zjazdy, które zakwestionował w czasie kontroli w 2011 roku, a więc 2 lata po oddaniu tego odcinka do użytkowania, Nadzór Budowlany. Ponieważ na łuku drogi - z przyczyn technicznych - zawsze jest jednostronne pochylenie jezdni, więc woda z nawierzchni spływa w jedną stronę, przekraczając całą szerokość drogi. Z tego głównie powodu, a także z racji występowania w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, dodatkowo przesunęliśmy obszar zabudowany na wlocie do miejscowości, postawiliśmy znaki ostrzegające przed możliwością występowania śliskości i na łuku ograniczyliśmy prędkość do 30 km/h.” - poinformował nas rzecznik prasowy białostockiego oddziału GDDKiA Rafał Malinowski.
Poniżej prezentujemy krótki filmik nagrany 28 stycznia 2016 roku w Woli Zambrowskiej.
Polecamy: :: Policja, prokuratura i biegli wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku w Woli Zambrowskiej :: Relacje z godz.: 8.40, 11.05 i 12.45: Śmiertelny wypadek w Woli Zambrowskiej. 6 młodych osób nie żyje (nowe fakty, zdjęcia, film) :: Relacja z godz. 6.27: Makabryczny wypadek w Woli Zambrowskiej. 6 osób nie żyje
:: Jak dobrze mieć takich sąsiadów! :: Szczątki żołnierzy odnalezione przy budowie trasy S8 spoczną w nowym miejscu :: Szlaban przed byłym Urzędem Wojewódzkim w Łomży :: Śnięte ryby w Jabłonce. Skąd się wzięły? [foto] :: Koniec z niszczeniem klatek. Na bloku AWP 41 pojawiły się kamery [foto] :: „Droga XXI wieku” [foto]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze