16 marca na naszym Portalu opublikowaliśmy artykuł o różowo-czerwonej tajemniczej cieczy zanieczyszczającej rzekę Jabłonkę w centrum Zambrowa. O sprawie poinformowaliśmy wówczas burmistrza, który obiecał zająć się tym tematem. W kilka dni po publikacji tamtego artykułu zanieczyszczenia przestały wypływać z kanału deszczowego. Przypadek, albo osoba wylewająca zanieczyszczenia też czytała ten artykuł?
Jednak w ostatnich dniach ponownie otrzymaliśmy od czytelników portalu kilka sygnałów, że z opisywanego w poprzednim artykule kanału deszczowego w dalszym ciągu, w niektórych godzinach do rzeki wypływa niepokojąco wyglądająca substancja. Na przykład, w miniony poniedziałek 16 marca około godziny 13.35 jeden z czytelników zaobserwował zanieczyszczenie koloru bordowego. Do artykułu dołączamy zdjęcia, jakie udało mu się tego dnia zrobić.
Czym jest podejrzana substancja? Czy jest szkodliwa dla środowiska? Po publikacji artykułu otrzymaliśmy kilka informacji od czytelników o zapachu i możliwych źródłach zanieczyszczenia. Wszystkie jednak to tylko domysły. Na pewno jednak różowa, czerwona lub bordowa ciecz nie jest zjawiskiem normalnym, skoro nikt w magistracie nie potrafił nam na to pytanie udzielić odpowiedzi.
W ubiegłym tygodniu pytaliśmy o postępy w sprawie burmistrza Miasta Kazimierza Dąbrowskiego, który poinformował, że z rzeki zostały pobrane próbki do przebadania. Jednak do czasu ustalenia wyników laboratoryjnych i ustalenia podejrzanego o wpuszczanie zanieczyszczeń do kanalizacji deszczowej na podstawie konkretnych dowodów, burmistrz nie chciał wypowiadać się kto może być sprawcą zanieczyszczenia. Potwierdził, że pracownik Urzędu Miasta odwiedził już kilka firm, z których mogłoby wydobywać się zanieczyszczenia o takim kolorze, jednak jak na razie nic więcej powiedzieć nie mógł.
Przypomnijmy, że 8 marca przy jednej z głównych ulic w Zambrowie - ul. Kościuszki, tuż przy oddanym wiosną 2007 roku przejściem pod mostem, zaobserwowaliśmy wypływającą intensywnie różowo-czerwoną ciecz, która tworzyła na rzece widoczne różowe zanieczyszczenie. Ciecz wypływała z kanału odprowadzającego deszczówkę do rzeki, od strony południowej (Kościół Św. Trójcy, Aleja Woj. Pol., Koszary), podczas gdy tego dnia z pozostałych kanałów wylotowych kanalizacji deszczowej nie wydobywała się woda. Od tego czasu w miejscu tym byliśmy kilka razy i zawsze można było zauważyć różową ciecz wpływającą się do rzeki.
Jak się okazuje dużym utrudnieniem w precyzyjnym namierzeniu źródła zanieczyszczenia są wysokie koszty badań laboratoryjnych oraz złożona sieci kanalizacji deszczowej, do której wylać zanieczyszczenia może praktycznie każdy.
W najbliższych dniach ponownie udamy się do Urzędu w celu monitorowania postępów w sprawie. O wynikach poinformujemy czytelników Zambrowskiego Portalu www.zambrow.org.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze