To smutny bilans zdarzeń drogowych, do których doszło w Zambrowie i okolicach tylko jednego dnia – w minioną sobotę. Zima przyszła do nas dzień później, niż w całym kraju. Mimo, że meteorolodzy zapowiadali opady już w nocy z piątku na sobotę, w Zambrowie przez całą sobotę warunki do jazdy były bardzo dobre, a pierwszy śnieg pojawił się w nocy z soboty na niedzielę. Jak na ironię jednak, w okolicach Zambrowa i w samym mieście, to właśnie w sobotę doszło do kilku poważnych kolizji drogowego, natomiast niedziela po opadach śniegu, przebiegła bezwypadkowo.
Do pierwszej kolizji w sobotę, 22 listopada doszło około godziny 1320. W wyniku stłuczki dwóch ciężarówek: DAF-a i IVECO, do której doszło na drodze krajowej nr 8, na szczęście nikt nie ucierpiał.
Niespełna dwie i pół godziny później, około 1545 na ul. Białostockiej w Zambrowie doszło do kolejnej kolizji. Zderzyły się: dostawczy Mercedes Vito i osobowy Kia. Tu również nikt nie odniósł obrażeń ciała.
Tego samego dnia, po zapadnięciu zmroku (około godziny 1720) w miejscowości Nagórki samochód osobowy VW Sharan potrącił 43-letniego mężczyznę. Z relacji świadków wynika, że 43-letni mieszkaniec gminy Zambrów – Leszek G. przechodził przez jezdnię. Pieszy, który jak się później okazało był nietrzeźwy, wtargnął na jezdnię wprost pod nadjeżdżające samochody. Chcąc uniknąć potrącenia przez jeden z nich, wbiegł pod nadjeżdżający z drugiej strony VW Sharan. W wyniku wypadku przechodzeń doznał obrażeń ciała i został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Zambrowie. W wydychanym powietrzu miał 1,32 promila alkoholu. Kierowca Sharana był trzeźwy i nie odniósł obrażeń ciała.
Godzinę później, również na trasie Zambrów – Łomża, w miejscowości Zbrzeźnica doszło do poważnie wyglądającego zdarzenia: dachował Fiat Punto prowadzony przez 22-letniego mieszkańca Bielska Podlaskiego. Z ustaleń policji wynika, że 22-letni Kamil F. jechał Fiatem Punto od strony Zambrowa w kierunku Łomży. Nagle na zakręcie drogi samochód wpadł w poślizg i dachował. Kierowcy na szczęście nic się nie stało (był przypięty pasami). Policjanci ustalili, że wcześniej drogą tą ciągnikiem z beczkowozem przejeżdżał Andrzej J. – mieszkaniec gminy Zambrów. Z beczkowozu wyciekała na drogę woda, która zamarzła w wyniku ujemnej temperatury przy gruncie. Kierowca ciągnika został ukarany mandatem, a Policja wezwała służby drogowe, które zajęły się oblodzeniem na drodze.
- W związku z rozpoczynającym się okresem zimowym, apelujemy o ostrożną jazdę. – mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie st. sierż. Monika Dąbrowska.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze