Do zdarzenia doszło w środę w godzinach popołudniowych w Łomży na ulicy Skłodowskiej, gdy 17-letnia dziewczyna wracała ze szkoły do domu. Nagle podbiegło do niej pięciu młodych mężczyzn i siłą zaciągnęło ją do samochodu. Całe zdarzenie widziała jej o rok młodsza siostra, która natychmiast poinformowała rodziców, Ci zaś, bez chwili wahania o całym zajściu powiadomili policję.
W toku podjętych działań, łomżyńska policja ustaliła, że 17-letnią dziewczynę porwał 28-letni Czeczen, który upatrzył ją sobie jako kandydatkę na żonę. Jak ocenia policja porwanie miało charakter rytualny, a sprawca mógł sobie nie zdawać sprawy jaką krzywdę wyrządza dziewczynie.
W mieszkaniu, w którym dziewczyna była przetrzymywane przez blisko cztery godziny, miał odbyć się ślub. Niedoszły małżonek chciał ją do tego przymusić pod groźbą pobicia. Porywacze zabrali też jej telefon komórkowy, aby nie mogła skontaktować się z rodziną.
Na szczęście policja szybko wpadła na trop porywaczy i uwolniła roztrzęsioną dziewczynę. Wszystko dla niej skończyło się dobrze, ale dramatycznych przeżytych chwil prawdopodobnie nie zapomni do końca życia.
Sprawcy natomiast trafili do policyjnego aresztu i odpowiedzą za porwanie przed sądem. Grozi im za to do 5 lat pozbawienia wolności.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze