Poszukiwany przez policję mężczyzna zatrzymał w Zambrowie „na stopa” samochód (nieoznakowany radiowóz). Policyjna „okazja” dowiozła go wprost do aresztu.
W niedziele (15.03.2009 r.) wieczorem, w Zambrowie na poboczu jezdni stał mężczyzna. Miał ze sobą spakowane torby podróżne. Zatrzymywał samochody "na stopa". "Okazją" chciał dojechać do celu.
Nie spodziewał się jednak, że jednym z przejeżdżających samochodów, które zatrzymają się oferując podwiezienie może być nieoznakowany policyjny radiowóz. Mężczyzna machał więc ręką przed policyjnym autem. Funkcjonariusze (gdy rozpoznali w stojącym na poboczu mężczyźnie, osobę poszukiwaną) zatrzymali się. Mężczyzna z walizkami pośpieszył w ich stronę.
- "Kiedy wsiadł do samochodu i zobaczył policyjne mundury próbował oszukać funkcjonariuszy, podając fałszywe nazwisko." - poinformowała nas st. sierż. Monika Dąbrowska – oficer prasowy zambrowskiej Policji.
Policjanci nie dali się jednak zwieść. Wiedzieli, że mężczyzna poszukiwany jest do odbycia kary. Mężczyzna ze swoim bagażem trafił wprost do aresztu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze