Około 4 tys. widzów zgromadziło się tuż po godzinie 20.00 na koncert gwiazdy wieczoru – zespołu DE MONO. Burza „wisiała” tuż nad Zambrowem, jednak na szczęście pogoda do końca „dotrzymała”. Znaczna większość widzów przestraszyła się kilkuminutowej mżawki i wyszła z koncertu po godzinie 21.00. Jednak, niech żałują, Ci co nie wytrwali do końca. Deszcz okazał się niegroźny i szybko minął, a gorąca atmosfera przyczyniła się do jeszcze szybszego wyschnięcia ubrań. Muzycy z zespołu DE MONO przy czwartej części widowni kontynuowali dalej wspaniały koncert.
Na stadionie miejskim w Zambrowie już od południa działo się dużo: koncerty i występy zespołów, konkursy sponsorów oraz różne stoiska promocyjne i informacyjne. Na dzieci czekały jak zwykle: olbrzymie dmuchane zjeżdżalnie, a nawet samochody akumulatorowe i motory czterokołowe. Na dorosłych natomiast – cieszące się dużą popularnością - ogródki piwne. Wszystko to w ramach Studia Lata Radia Białystok, którego współorganizatorem w Zambrowie był Miejski Ośrodek Kultury.
Pogoda w ciągu dnia dopisała i dlatego tłumy mieszkańców miasta przychodziły całymi rodzinami na stadion. W godzinach od 14.00 do 20.00 na scenie zaprezentowały się takie grupy jak: Liliana Horoszko, Evolution, Gama, Arkus, Bazar, Outsider, czy Silverfish i Larysa Tsoj. Najwięcej jednak widowni przyciągnął koncert gwiazdy wieczoru – zespołu DE MONO.
Szacujemy, że na trybunach zgromadziło się około 4 tysięcy widzów. Niestety od godziny 20.00 czarne burzowe chmury z piorunami „wiszące” tuż za plecami widowni, straszyły wszystkich przybyłych na koncert. Po niespełna godzinie, znaczna część widowni zaczęła zbierać się do domu. Nie wszyscy się jednak przestraszyli i Ci co zostali na pewno tego nie żałują, potrafili stworzyć tak gorącą atmosferę, bawiąc się i dopingując zespołowi, że „deszcz nie dał rady dalej padać”. Burzowe chmury nie okazały się aż tak groźne.
Po koncercie owacjami i wspaniałą zabawą widzowie zaprosili zespół ponownie na scenę. Nie obyło się bez bisów. Andrzej Krzywy zeskoczył ze sceny i zaczął rozdawać fankom róże, otrzymane chwilę wcześniej od organizatorów. Podobnym gestem wykazał się Robert Chojnacki, który jednak nie osobiście, a za pośrednictwem redaktora naszego Portalu rozdał również swoje róże widowni.
Studio Lato Radia Białystok 2004 w Zambrowie było bardzo trafionym pomysłem. Miejmy nadzieję, że w naszym mieście coraz więcej będzie imprez plenerowych zachęcający do wyjścia z domu i zabawy na świeżym powietrzu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze