Dziś 6. i prawdopodobnie ostatnia przed powrotem do Polski, część relacji z wyprawy Ernesta Jóźwika i Tomasza Sulicha na Kaukaz.
W sobotę zamieściliśmy obszerny artykuł o tym, jak Tomek i Ernest podróżowali po Iranie. Następnego dnia opisaliśmy zdobycie szczytu Damawand. Dziś Tomek Sulich opowiada, jak ten sam taksówkarz, który zawiózł ich pod Damawand, odebrał ich z tego samego miejsca i … koniecznie zaprosił do siebie do domu.
- „Monsour jest bardzo sympatycznym kolesiem i chętnie robi sobie z nami zdjęcia. W międzyczasie rozmawia z córką przez telefon i co chwilę daje mi słuchawkę. Najpierw się dowiaduję, że chciałby aby przesłać mu zdjęcia na maila, a potem, że zaprasza nas na lunch do swojego mieszkania w Teheranie. Oczywiście, że się zgadzamy, przecież to element przygody.” - relacjonuje Tomek - „W mieszkaniu poznajemy jego żonę Parvenah, artystkę i nauczycielkę. Mieszkanie ozdabiają jej obrazy przedstawiające historyczne perskie postaci i ornamenty. Zostajemy ugoszczeni pysznym jedzeniem, w którym dominuje kurczak i baranina. Po obiedzie obowiązkowy czaj, wymiana adresów mailowych i fejsbukowych i ruszamy z Monsourem na dworzec. Od Parvenah dostajemy jeszcze na drogę całą torbę jedzenia. Na dworcu nasz kierowca kupuje nam jeszcze bilety na autobus i ruszamy do Tabrizu.”
Po dotarciu do Tabrizu, podróżnicy kupili kolejne bilety do Maku. W ciasnym autobusie poznali miłego, młodego Irańczyka - Morteza, z którym po dojechaniu do Maku wynajęli wspólnie taksówkę do Bazarganu. Morteza zapłacił za kurs, a na granicy wyciągnął Tomka i Ernesta z opresji:
- „Okazuje się, że w tę stronę procedury są jeszcze bardziej abstrakcyjne. W zasadzie wydaje się, że nikt nic nie wie i każdy improwizuje. Odzyskanie motocykli staje się problemem. Najpierw tysiąc papierów z gościem, który oczywiście za pomoc przy ich wypełnianiu chce odpowiednią ilość zielonych. Potem wycieczka taksówką na parking celny. Tu kolejka i czekanie. Znowu sterta papierów i gonią nas do banku. Ja tylko biegam za Mortezą, a on wszystko załatwia. W banku Morteza mówi, mi że jak nie wrócimy na parking w ciągu 20 minut to zamkną i zostaniemy tu do jutra. Bez niego na pewno byśmy nie zdążyli, zwłaszcza z wypełnieniem kwitów przelewowych irańskimi szlaczkami.” - opisuje Tomek.
W ten sposób Ernest i Tomasz odzyskali swoje motocykle. Gdy załatwili wszystkie formalności i chcieli swojemu nowemu przyjacielowi oddać pieniądze, które zapłacił za postój motocykli oraz za wypełnienie papierów na granicy, ten nie chciał o tym słyszeć mówiąc, że Tomek i Ernest są jego gośćmi.
- „Iran okazał się dla nas bardzo nierówny. Kiedy zaczynaliśmy mieć go dosyć poznawaliśmy fantastycznych ludzi, którzy nadawali sens naszej obecności tam. I to przede wszystkim dzięki nim nie żałujemy decyzji o zostawieniu swoich śladów na perskiej ziemi.” - kończy swoją opowieść Tomasz Sulich.
Polecamy: :: MotoGóry: Droga na szczyt :: MotoGóry: Irańska epopeja autobusowa :: MotoGóry: Ernest i Tomasz w Kapadocji i na Suphan Dagi :: MotoGóry: Ernest i Tomasz dotarli do Turcji :: Wyruszyli w głąb Kaukazu :: Wyprawa w głąb Kaukazu przełożona - wywiad z Ernestem Jóźwikiem :: Ernest i Tomasz w Dolomitach - przygotowania do „MotoGóry” [foto] :: To będzie przygoda! MotoGóry – Kaukaz 2013 :: Motocykl Ernesta Jóźwika na Ogólnopolskiej Wystawie w Warszawie :: Rozmowa z Ernestem Jóźwikiem po wyprawie motocyklowej do Afryki :: Wyprawa Wagadugu 2012 zakończona :: Wagadugu 2012: Ernest wraca do kraju :: Wagadugu 2012: Yves – prawdziwy przyjaciel z Burkina Faso :: Wagadugu 2012: Ernest na komisariacie :: Wagadugu 2012: Ernest w Burkina Faso :: Wagadugu 2012: Ernest zostaje w Afryce sam. Marek już wraca do Polski :: Wagadugu 2012: Do celu niedaleko :: Wagadugu 2012: Ernest i Marek w Mauretanii :: Wagadugu 2012: pozdrowienia z Sahary Zachodniej :: Wagadugu 2012: Przed nimi „już tylko” Afryka :: Wagadugu 2012. Pozdrowienia z Francji. Plan zagrożony... :: Motocyklem do Afryki :: Wyprawa Wagadugu_2012, czyli co w trawie piszczy :: Pływalnia „Delfin” ma już 10 lat. Skorzystaj w weekend z tańszego pobytu i darmowych porad instruktorów [audio] :: Wspinaczka ma szansę zaistnieć w Zambrowie :: W Zambrowie prowadzone będą kursy wspinaczkowe dla mieszkańców i nauczycieli :: Ruszyła „sprzedaż” pocztówek z Wagadugu 2012 :: Studniówka Wagadugu 2012 :: Samochód Google Street View w Zambrowie :: Rowerzyści wrócili z pielgrzymki do Przemyśla [foto] :: Z Zambrowa do Afryki na motocyklach, czyli 200% przygody
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze