"Gwałcą. Mają pieniądze, władzę, pozycję. Są ponad sprawiedliwością. Dość!" Plakat o takiej treści zawisł wczoraj na budynku przy ul. Dwornej 4 w Łomży.
W ubiegły czwartek uniewinniony został zambrowski lekarz Robert A. Tydzień wcześniej oczyszczeni z zarzutów zostali dwaj policjanci i dwaj przedsiębiorcy. Zambrowska seksafera wstrząsnęła mieszkańcami naszego miasta. Choć prawo uniewinnia, to nasuwają się pytania o wartości moralne.
Czy my, jako społeczeństwo, powinniśmy przyzwalać na „stosunki płciowe z nieletnimi lub inne czynności seksualne w zamian za korzyści majątkowe”? Czy brak jakiegokolwiek sprzeciwu ze strony społeczeństwa nie oznacza zgody na takie zachowania?
Wczoraj przy ulicy Dwornej 4 w Łomży (Sąd Okręgowy znajduje się przy Dwornej 16) zawisł baner przeciwko sądom pobłażającym gwałcicielom: „Gwałcą. Mają pieniądze, władzę, pozycję. Są ponad sprawiedliwością. Dość!”. Dlaczego? Poniżej przedstawiamy list przysłany do naszej Redakcji.
To, co sąd w Łomży określa jako "niemoralny, ale zgodny z prawem" czyn, to w istocie gwałt. Bogaci mężczyźni o wysokiej pozycji społecznej wykorzystali swoją sytuację, aby uprawiać seks z osobami, dla których świadczenie usług seksualnych to jedyna szansa na zaspokojenie potrzeb materialnych. Nie można tu mówić o równości i sprawiedliwej "transakcji". Z jednej strony mamy: dorosłych, zamożnych mężczyzn, dla których 150 zł to kwestia jednej godziny pracy. Z drugiej strony: niepełnoletnie, bezrobotne, nie posiadające funkcjonalnych rodzin kobiety, dla których 150 zł oznaczać może kurtkę na zimę, albo zestaw środków higienicznych. Opinia sądu na temat położenia materialnego ofiar świadczy o zupełnym braku świadomości jak wygląda życie osób umieszczonych w placówkach opiekuńczych oraz jakie realia panują na zambrowskich ulicach.
Obecny porządek społeczny oparty jest na nierówności ekonomicznej, instytucjonalnej i dotyczącej płci. Całe rodziny i grupy są spychane na margines. W Zambrowie mieszkanki placówek opiekuńczych, na co dzień doświadczające różnych form przemocy oraz braku pieniędzy i bezpieczeństwa socjalnego, stały się również ofiarami przemocy seksualnej. Cyniczne wykorzystanie osób wykluczonych - będące po prostu gwałtem - stało się ostatnim ogniwem całego łańcucha przemocy.
Gdy sąd uniewinniał przedstawicieli zambrowskiej elity, w Łodzi stanęła przed sądem kobieta, która z użyciem noża broniła się przez gwałcicielem. Nieumyślnie spowodowała jego śmierć. W tym przypadku sąd również broni prawa mężczyzn do dominacji. Kobiecie grozi do 10 lat więzienia. Za gwałt mężczyzna dostałby najprawdopodobniej tylko 3 lata, z dużą szansą na zawieszenie kary.
Sędziowie stoją na tej samej, uprzywilejowanej pozycji, co sprawcy, dlatego to z nimi się solidaryzują. Sąd jako instytucja reprezentuje tą samą władzę, która spycha ludzi na margines. Dlatego nie staje w ich obronie i broni starego porządku.
Dosyć gwałcicieli nie wstydzących się brać udziału w życiu publicznym; nie bojących się wyjść na ulice! Mamy dość władzy! Mamy dość tego, aby ktoś inny decydował o naszych ciałach, prawie do samoobrony, prawie do bezpieczeństwa, ale też o zarobkach, urlopach, prawie do (nie)posiadania dzieci! Nie prosimy o sprawiedliwość - nikt nam jej nie da. Same ją sobie weźmiemy!
Polecamy: :: Kolejne uniewinnienie w sprawie seksafery :: Na kolejny wyrok w sprawie seksafery musimy jeszcze poczekać :: Seksafera: policjanci i biznesmeni uniewinnieni :: Rozpoczął się proces ws. zambrowskiej seksafery :: Kolejny akt oskarżenia ws. seksafery w Zambrowie trafił do sądu :: Piąty akt oskarżenia ws. seksafery w Zambrowie trafił do sądu :: "Pechowe randki" - reportaż o zambrowskiej seksaferze w Radiu Białystok :: Akt oskarżenia ws. seksafery w Zambrowie trafił do sądu :: Kolejne zarzuty ws. seksafery w Zambrowie :: Seksafera Zambrów - są pierwsze zarzuty :: „Seksafera” badana przez prokuraturę w Łomży :: Prokuratura milczy ws. domniemanej „seksafery” w Zambrowie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze