Dzieli ich wiele: wiek, pochodzenie czy miejsce zamieszkania. Łączy śmiertelna choroba - rak. W sobotni wieczór połączy ich jeszcze odpowiedzialność za bezpieczne dopłynięcie żaglowcem Zawisza Czarny do Karlskrony w południowej Szwecji. Właśnie wtedy wyruszy kolejny "OnkoRejs". Wśród uczestniczek tej inicjatywy jest mieszkanka Zambrowa Barbara Reinke.
Przed nimi ponad 100 mil morskich na pokładzie legendarnego Zawiszy Czarnego. Trasa wiedzie z Gdyni, przez Bornholm do Karlskrony. Na żaglowcu należącym do Centrum Wychowania Morskiego w rejs wypłynie jutro 28 osób. Wszyscy to ludzie chorzy na nowotwory. Do Gdyni przyjechali z całej Polski. Jest wśród nich także inicjatorka zambrowskich Amazonek Barbara Reinke, która dziś rano zameldowała się już na miejscu.
- „Troszeczkę się boję, jak dzisiaj zobaczyłam to morze, ale myślę, że będzie dobrze. Oby tylko nie było sztormu. Dla mnie to przygoda życia.” - powiedziała nam dziś rano Barbara Reinke. - „Przed rejsem wzmacniałam ręce, żeby dać radę ciągać liny, bo wiem, że będę w drugiej wachcie. Jutro będziemy jeszcze mieli na statku krótkie szkolenie przed wypłynięciem.” - dodała.
Wypływając w pełnomorski rejs na Zawiszy Czarnym do Karlskrony jego uczestnicy pokazują, że można żyć z chorobą i dokonywać rzeczy, które nie są łatwe nawet dla w pełni zdrowego człowieka. To dla nich szansa, aby udowodnić sobie, że można pokonać własne słabości, a nawet chorobę. Porównując żeglowanie do leczenia chorób onkologicznych, w jednej i drugiej sytuacji nie można zawrócić ani się poddać. Nawet w czasie sztormu i podczas najgorszej chemioterapii nie można odpuścić.
Projekt jest elementem pewnej terapii. Doświadczenia zdobyte na statku wzmocnią u pacjentów niezłomność w walce z chorobą oraz zwiększą poczucie własnej wartości. Uczestnictwo w takiej wyprawie kształtuje postawę dystansowania się od choroby i radzenie sobie ze stresem podczas leczenia.
Warto dodać, że do tej pory odbyły się już trzy OnkoRejsy na Morzu Bałtyckim. Pierwszy w maju 2015 roku. Był to przerwany po 30 godzinach rejs na Zjawie, która na środku Bałtyku zaczęła nabierać wody. Na przełomie sierpnia i września 2015 roku miała miejsce kontynuacja pierwszego rejsu. Tym razem na dwóch jachtach: Cobrze i Bavarii. Symboliczne dotarcie do Visby miało pokazać, że nigdy nie należy się poddawać i jeżeli nie wychodzi za pierwszym razem, trzeba próbować do skutku. Trzeci rejs odbył się w maju 2016 roku. Był to OnkoRejs na Zawiszy Czarnym oraz asystującym go Neście.
Liczba osób chorych na nowotwory w Polsce stale rośnie. Nie ma chyba człowieka, który nie spotkałby osoby po przejściach onkologicznych. W związku z postępem medycyny coraz mniej przypadków tej choroby to przypadki śmiertelne. Jednakże w społeczeństwie cały czas pokutuje stygmatyzacja raka jako choroby śmiertelnej.
Polecamy: :: Inicjatorka zambrowskich Amazonek wyruszy w OnkoRejs
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze