:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  26°C pochmurno z przejaśnieniami

Odszedł pan Kazio, teraz opuściła nas pani Tereska... Wspomnienia Teatru Form Różnych

kino film teatr, Odszedł Kazio teraz opuściła Tereska Wspomnienia Teatru Różnych - zdjęcie, fotografia

We wtorek, 19 czerwca odeszła od nas pani Teresa Bart – znana wszystkim zambrowianom jako Babcia z kabaretu w Teatrze Form Różnych. Nabożeństwo żałobne odbędzie się jutro o godzinie 14:00 w kościele pw. Świętego Józefa Rzemieślnika w Zambrowie. W ubiegłym tygodniu pożegnaliśmy innego członka grupy – Kazimierza Bryla.

 

To na pewno ciężki czas dla rodzin pani Tereski i pana Kazimierza, ale także dla członków Teatru Form Różnych, którzy zechcieli powiedzieć nam kilka słów o tych wspaniałych ludziach.

 

Teresa Bart zadebiutowała w Teatrze Form Różnych 21 grudnia 1999 roku podczas spotkania opłatkowego emerytów w „Jasełkach Zambrowskich” w Miejskim Ośrodku Kultury, mieszczącym się wtedy przy ul. Grunwaldzkiej w Zambrowie. Był to pierwszy, inauguracyjny występ TFR. Z teatrem wystąpiła w sumie 393 razy. Zabrakło jej siedmiu występów, aby otrzymać statuetkę „czterysetkę” za czterysta wystąpień na scenie. Była autorką hymnu TFR.

Pani Tereska była osobowością naszego miasta. To ona rozpromowała Zambrów, ucząc lepienia pierogów pracowników Ambasady Stanów Zjednoczonych na antenie ogólnopolskiej telewizji. Wystąpiła również w dwóch teledyskach zespołu Masters: „Szukam dziewczyny” i „Tramwaj”.

W 2014 roku Teresa Bart otrzymała statuetkę Zambrowskiego Żubra za twórczość i upowszechnianie kultury.

 

Kazimierz Bryl po raz pierwszy wystąpił na scenie z Teatrem Form Różnych 15 października 2000 roku w Zambrowie podczas przedstawienia pt. „Dziadowskie zaloty”. Na swoim koncie miał 405 występów, za co został uhonorowany przez burmistrza naszego miasta statuetką – zwaną „czterysetką”. Jeszcze trzy miesiące temu mogliśmy podziwiać pana Kazimierza występującego na scenie zambrowskiego Centrum Kultury.

 

Małgorzata Trocha, kierownik Teatru Form Różnych:

Kaziu był człowiekiem, który musiał dopiąć swego. Jego role były wyuczone do perfekcji. Wspaniale realizował się w bajkach. Potrafił skakać, jak kotek – mimo swojego wieku. Podczas ostatniego występu czuł się naprawdę źle. Jednak odegrał swoją rolę, ledwo zszedł ze sceny i z niej prosto do szpitala.

Natomiast Tereska, kiedy wyszła na scenę, nie mówiąc nic, od razu dostawała brawa od publiczności. Ona kochała ich, a oni ją. Szkoda tych osób, ponieważ nie będą zastąpione przez nikogo.”

 

Zbigniew Dowlaszewicz:

Dwóch artystów Teatru Form Różnych odeszło z ziemskiego padołu. Prawdopodobnie Pan Bóg planuje przedstawienie i dlatego takich prawdziwych zabiera do siebie. Mówię prawdziwych dlatego, że nie zrozumie duszy TFR osoba, która w nim nie była. Prawdziwi członkowie TFR nie schodzą na emeryturę, lecz od razu odchodzą do Pana.

Tereska była gwiazdą, przygotowywała się do dwóch występów: jeden 1 lipca w Rutkach, a drugi 8 lipca podczas Letniej Estrady w Zambrowie. Wielokrotnie z naszą panią kierownik Małgorzatą Trocha zastanawialiśmy się, czy w tym wieku 85 lat zbytnio jej nie obciążamy. Tereska sama nawet mówiła „Wygońcie mnie stąd, bo sama to ja nigdy stąd nie odejdę”. My żeśmy jej nie wygonili, ona sama nie odeszła, Pan Bóg ją wziął do siebie.

Podobnie było z Kaziem Brylem. Był on osobą sumienną, pedantyczną, skrupulatną i szczegółową. Kiedy uczył się jakiejś roli, to chciał ją dopracować do perfekcji. Też, jak Tereska, będąc w wieku powyżej 80 lat, znakomicie radził sobie i miał ducha dobroczynności – działalność Teatru Form Różnych to posługa dla ludzi w Zambrowie, regionie i poza granicami kraju.

 

Katarzyna Wiśniewska:

„Tereskę nazywaliśmy raz Babcią, raz Tereską, raz panią Tereską. Ja Tereskę nazywałam „Babcią teatralną”. Z nią można było porozmawiać o wszystkim, pożartować, gdyż ona nigdy się nie obrażała. Była humorystyczna, ciepła i wczuwała się w role, które odgrywała. Tak samo Kaziu – odgrywał role całym sobą. Kaziu to osoba odpowiedzialna, punktualna, a scenariuszy uczył się w mgnieniu oka. My czytaliśmy z kartki, a on znał go już na pamięć.

 

Jolanta Makać:

Dla mnie Terenia była jak druga matka. Mogłam z nią porozmawiać o wszystkim, potrafiła odradzić i doradzić. Zapamiętam ją jako prawdziwą damę. Nie odwiozę jej już po drugiej w nocy do domu...

 

Barbara Grabowska:

Terenia często zwierzała mi się, że nie ma już siły. Ja mówiłam jej: „Tereniu, jeśli to Cię pociąga i tak bardzo lubisz, to nie możesz tego zostawić”, na co ona się uśmiechała i odpowiadała: „Ciężko to nieść, ale żal rzucić”. Z kolei, Kaziu, to człowiek elegancki, dżentelmen dzisiejszych czasów.

 

Urszula Kulesza:

Dla mnie Tereska i Kazio byli profesjonalistami pod każdym względem. Należałoby wspomnieć, że Tereska nigdy się nie spóźniała, chociaż miała najdalej, to mimo wieku na próby przyjeżdżała rowerem. Mimo że wszyscy mówiliśmy do siebie „per Ty”, to ja zawsze mówiłam na Tereskę: Babciu. Z Kaziem ostatnią scenę grałam ja. Będę to pamiętać”.

 

Jadwiga Makowska:

Z Tereską i z Kaziem znałam się 21 lat, jeszcze za czasów, kiedy spotykaliśmy się na ul. Grunwaldzkiej. Czuję żal nie do opisania, którego nie da wyrazić się słowami”.

 

Bożena Nowowiejska:

W teatrze jestem już 14 lat i chyba też dzięki Niej. To Terenia życzyła mi, abym była w TFR tak długo. Kaziu miał wielki talent, jego wypowiedź współgrała z mową ciała. Zawsze będziemy o nich pamiętać. Są to osoby niezastąpione”.

 

Ostatnie pożegnanie Pani Tereski odbędzie się jutro o godzinie 14:00 w kościele pw. Świętego Józefa Rzemieślnika w Zambrowie.

 

Cała redakcja Zambrowskiego Portalu Internetowego zambrow.org składa szczere wyrazy współczucia rodzinom, znajomym oraz członkom Teatru Form Różnych z powodu odejścia tak ważnych dla kultury naszego miasta osób.


Odszedł pan Kazio, teraz opuściła nas pani Tereska... Wspomnienia Teatru Form Różnych komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na zambrow.org