:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  3°C rozproszone chmury

O Narutowiczu i Mościckim na zakończenie cyklu wykładów w CK [foto]

Wykład przedstawiający działalność dwóch prezydentów–naukowców II Rzeczypospolitej, czyli Gabriela Narutowicza i Ignacego Mościckiego, zakończył w Centrum Kultury cykl spotkań z historykiem Dariuszem Markiem Srzednickim.

 

Dziś w sali widowiskowo-kinowej Centrum Kultury w Zambrowie odbyło się trzecie i zarazem ostatnie spotkanie z Dariuszem Markiem Srzednickim – autorem książki, historykiem, scenarzystą i reżyserem przedstawień teatralnych i filmów historycznych. Tym razem przedstawił on „Prezydentów – naukowców II RP, czyli rzecz o Gabrielu Narutowiczu i Ignacym Mościckim”. Wykładowi przysłuchiwali się członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 4 w Zambrowie.

 

Spotkanie ponownie zrealizowane zostało w multimedialnej formie, jako połączenie prelekcji oraz prezentacji filmowej i zdjęciowej. Treści historyczne gość przedstawiał w interesujący i niekonwencjonalny sposób.

 

Pierwsza część prelekcji poświęcona była postaci Gabriela Narutowicza jako człowieka, naukowca, patrioty i polityka. Historyk dość szczegółowo opisał, jak doszło do zabójstwa pierwszego prezydenta II RP. Sceną tragedii był w gmach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, dokąd prezydent udał się na otwarcie dorocznego salonu sztuki. Prezydent przechadzał się po galerii i na moment przystanął obok obrazu „Szron” Teodora Ziomka. Zimowy pejzaż był ostatnim widokiem, na jaki spoglądały oczy prezydenta. Chwilę później życie Narutowicza zakończyły trzy strzały zamachowca. Okazało się, że został on zastrzelony przez sfanatyzowanego członka Związku Ludowo-Narodowego Eligusza Niewiadomskiego.

 

Kim był Gabriel Narutowicz? Przede wszystkim wybitnym inżynierem. Przyszły prezydent przyszedł na świat 29 marca 1865 w mieście Telsze na Żmudzi. Studiował najpierw w Petersburgu, później w Zurychu. Zasłynął jako jeden z pionierów elektryzacji Szwajcarii, jednak największe uznanie zyskał jako hydrotechnik. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Narutowicz powrócił do kraju ojczystego. W 1920 roku objął tekę ministra robót publicznych, na tym stanowisku służył dwa lata. Przed wyborem na prezydenta, Narutowicz w trzech kolejnych gabinetach pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych. W tym czasie był bliskim współpracownikiem Józefa Piłsudskiego.

 

Druga część dzisiejszego wykładu w Centrum Kultury była poświęcona innemu prezydentowi-naukowcowi Ignacemu Mościckiemu. Dariusz Marek Srzednicki mówił o wielu ciekawostkach z jego życia. Jedną z nich były przygotowania do zamachu na warszawskiego generał-gubernatora Josifa Hurko, w których Mościcki brał udział. Miał on zostać zabity w eksplozji nitrogliceryny, której kilogram wyprodukował przyszły prezydent w swoim mieszkaniu. Zamachowcy mieli wtargnąć w mundurach rosyjskich oficerów na nabożeństwo w warszawskim soborze prawosławnym i zdetonować samobójczo ukryte pod mundurami ładunki. Jak mówił historyk, zamach nie udał się jednak, bowiem o przygotowaniach do niego dowiedziały się władze carskie. Mościcki uprzedzony o grożącym aresztowaniu na początku lipca 1892 r. opuścił wraz z żoną zabór rosyjski i dotarł do Londynu.

 

Srzednicki zaznaczał, że w stolicy Zjednoczonego Królestwa Ignacy Mościcki imał się różnych prac. Był między pomocnikiem fryzjera. Dzięki pomocy finansowej matki udało mu się nabyć zakład, w którym produkował kefir. Przedsięwzięcie zakończyło się jednak niepowodzeniem. Później zajął się stolarką i inkrustowaniem mebli.

 

W 1897 r. przeniósł się do Szwajcarii, gdzie otrzymał stanowisko asystenta na uniwersytecie we Fryburgu. Na uczelni, współpracując z grupą pracujących tam Polaków i szwajcarskich przemysłowców, zajął się problemem uzyskiwania kwasu azotowego, na którego zapotrzebowanie było ogromne. W 1912 r. skorzystał z oferty powrotu do ojczyzny i objął Katedrę Chemii Fizycznej i Elektrochemii Technicznej Politechniki Lwowskiej. Uczelni podarował kilkanaście ton aparatury chemicznej, którą przywiózł z Zurychu.

 

Jak zaznaczył podczas swojego wykładu Dariusz Marek Srzednicki, po wielu latach spędzonych na uczelni Mościcki mówił bardzo słabo po polsku, stąd większość wykładów odczytywał z kartki. Zdarzało mu się nawet mówić zaledwie do jednego studenta. Wciąż przeprowadzał eksperymenty i doświadczenia, dzięki czemu opatentował blisko 60 wynalazków. Zaprojektował zakład kwasu azotowego w Miluzie i fabrykę żelazocyjanków w Borach pod Jaworznem, wytwórnię chloroformu w majątku Siutiska nad Bohem i kwasu azotowego w Jaworznie.

 

W 1915 roku został dziekanem Wydziału Chemicznego Politechniki Lwowskiej. 30 października 1916 r. zarejestrował spółkę „Instytut Badań Naukowych i Technicznych – Metan”, która okazała się przedsięwzięciem na tyle dochodowym, że ufundował stypendia dla polskich inżynierów. W czasie Wielkiej Wojny podjął się zjednoczenia organizacji niepodległościowych. Jego żona założyła Ligę Kobiet we Lwowie, a obaj synowie zapisali się do Legionów Polskich.

 

Był budowniczym w latach 1928–1930 Państwowych Zakładów Związków Azotowych w Tarnowie. Jak zaznaczył Srzednicki, dzielnicę, gdzie zbudowano tę fabrykę, na jego cześć nazwano Mościcami. Wszystkie patenty, które uczyniły go majętnym człowiekiem, po wyborze na prezydenta, przekazał na rzecz państwa, co w późniejszych latach okazało się dla niego zgubne.

 

Jako działacz polityczny, Mościcki był związany z obozem sanacyjnym Józefa Piłsudskiego. W 1926 roku został prezydentem Polski i po raz drugi, na następną kadencję – w 1933 roku. Jednak 30 września 1939 roku, zrezygnował z prezydentury.

 

W 1940 przeprowadził się do Genewy, gdzie zatrudnił się w laboratorium chemicznym Hydro-Nitro. Stan jego zdrowia gwałtownie pogorszył się po 1943 roku. Zmarł 2 października 1946 roku w Versoix niedaleko Genewy. Zgodnie ze swoim życzeniem został pochowany na tamtejszym cmentarzu, a na grobie ustawiono prosty, drewniany krzyż. W 1993 roku szczątki Ignacego Mościckiego przewieziono do Polski i złożono w krypcie prezydenckiej bazyliki archikatedralnej św. Jana w Warszawie.

 

Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek w sali widowiskowo-kinowej Centrum Kultury w Zambrowie odbyło się pierwsze spotkanie z Dariuszem Markiem Srzednickim. Wówczas historyk wystąpił z wykładem pt. „Józef Piłsudski – koniec walki o jutro”. Dzień później zaprezentował się z wykładem pt. „Od Zułowskiego Dworku do Belwederu”.

 

Po zakończeniu dzisiejszej prelekcji dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Zambrowie Marta Konopka poinformowała, że planuje organizację podobnych wykładów Dariusza Marka Srzednickiego również w przyszłym roku, w ramach obchodów 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.


O Narutowiczu i Mościckim na zakończenie cyklu wykładów w CK [foto] komentarze opinie

  • gość 2018-11-08 01:34:28

    Tak przedstawianej historii, to ja mogę słuchać. Było zupełnie fajnie.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-08 22:24:24

    MatkaPółka Dzisiejsza narracja historyczna dotycząca odzyskania przez Polskę niepodległości to zakłamana narracja niemiecka. To Niemcy piszą nam historię. Według tej wersji – to Rada Regencyjna i Józef Piłsudski wyzwolili Polskę. Rada Regencyjna miała wybrać cesarza Wilhelma II na Króla Polski – kadłubowego Królestwa Polskiego. Jest to kompletna bzdura – Prusy/Niemcy byli faktycznie jedynym rozbiorcą. Niemcy i Piłsudski byli największym HAMULCOWYM procesu odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Piłsudski był agentem Niemiec – wrogiem Polski i rządził Polską o niemiecku. Doprowadził do klęski wrześniowej. To Narodowa Demokracja jest twórcą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Powstanie Polski to zgoda Mocarstw sprzymierzonych – Anglii, Francji, USA na odrodzenie Polski – to największy sukces dyplomatyczny narodowej Demokracji pod przywództwem Romana Dmowskiego. Ten wieloletni proces i akcja polityczna, wysiłek wielu organizacji i ludzi trwały od 1887 – ( a nie jednorazowe przysłanie 18 listopada Piłsudskiego w salonce z Berlina). Jeszcze przed wybuchem I wś. W 1914 Dmowski przewidywał, że wybuchnie wojna i przegraną zostaną państwa Centralne a zwycięzcą będą Alianci. Rozpoczął akcje dyplomatyczną we wszystkich krajach Rosji, USA, Francji, Anglii – zabiegając o Wolną Polskę. To największy sukces dyplomatyczny w dziejach Polski Już w 1887 powstała Liga Polska, a potem kolejne organizacje dążące do Odzyskania Niepodległości. Liga Polska (1887-1893, organizacja tajna) Liga Narodowa (1893-1928, organizacja tajna) Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne (1897-1919, partia polityczna) Polskie Kadry Wojskowe Związek Ludowo-Narodowy (1919-1928, partia polityczna, kontynuacja SND) Obóz Wielkiej Polski (1926–1933, główna organizacja obozu narodowego) Stronnictwo Narodowe (1928–1947/działalność na emigracji, partia polityczna, kontynuacja ZLN) Narodowa Organizacja Kobiet (1919-1939, organizacja kobieca, jedna z organizacji „zewnętrznych” obozu narodowego) Zjednoczenie Zawodowe „Praca Polska” (1925-1939,) Obóz Wszechpolski (1936–1939, struktura SN na Śląsku) Młodzieżowe Związek Akademicki Młodzież Wszechpolska (1922–1946,) Ruch Młodych Obozu Wielkiej Polski (1927–1933,) Narodowa Organizacja Gimnazjalna (1927-1939,) Młodzież Wielkiej Polski (1932–1946,) Sekcja Młodych Stronnictwa Narodowego (1933-1939, , młodzieżówka SN, kontynuacja RM OWP) Dzisiejsza narracja historyczna mianująca Piłsudskiego i Sanację wyzwolicielem Polski – jest Wielkim kłamstwem historycznym – to Goebbelsowska propaganda w kolonii niemieckiej zwaną Polską.

  • Patriota - niezalogowany 2018-11-09 02:20:40

    Kolega piszący wyżej. jako "gość niezalogowany" próbuje przedstawić rosyjską wizję odrodzenia się II Rzeczypospolitej z kompromitującymi błędami. Kolego, kto cię uczył faktografii tego okresu? Najbardziej irytujące jest to, że deprecjonujesz swoją niedorzeczną wypowiedzią Narodową Demokrację, którą Piłsudski wielce cenił, za potencjał patriotyzmu, w niej drzemiący. To komuniści od lat czterdziestych starali się skonfliktować prawicę niepodległościową i narodową, a wizja odzyskania przez Polskę niepodległości, którą ty przedstawiasz, zrodziła się przy stołach konferencyjnych PZPR. Schemat dawno był przerabiany, a co mniej rezolutni Polacy dali się na to nabrać. W latach trzydziestych sanacja miała świadomość, że zjednoczona prawica ( niepodległościowa i narodowa), może stanowić zwarty blok, trudny do pokonania. Dlatego Rydz-Śmigły nakazał tworzenie "Klubów 11 listopada", które by jednoczyły narodowców i piłsudczyków. Kochani, nie dajmy się sprowokować; niech prawica narodowa i niepodległościowa się dziś zjednoczą - na złość tęczowym lewakom i wrogom naszej Ojczyzny.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 05:34:07

    Czy to nie Rydzyka Śmigła był pierwszy na moście w Zaleszczykach. Tu chodzi o zwykła prawdę historyczną.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 08:52:02

    Ja uważam że historia za bardzo poróżnia Polaków. Spory historyczne powodują napięcia. Polak Polakowi wilkiem. Żyjemy tu i teraz. Kochajmy naszą Ojczyznę przez to, że i siebie nawzajem jako Polaków będziemy kochać i szanować.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 10:29:18

    Jak można kochać i szanować zło , fałsz,zbrodnie, siłą objęcie władzy w26 roku przy wsparciu komunistów a w 39 roku utrata niepodległości. NIEMCY winne utraty niepodległości czy Polska która w 1926 roku nie rozprawia się zamachowcami !! O tym należy mówić, w zasadzie krzyczeć by niepopełnić tego samego błędu ZANIECHANIA DZIAŁANIA .

  • Patriota - niezalogowany 2018-11-09 12:52:41

    Kto neguje wkład Józefa Piłsudskiego w proces odzyskania niepodległości przez Polskę, kto neguje osiągnięcia II Rzeczypospolitej, ten albo bawi się koszem naszej wrażliwości historycznej lub jest prowokatorem. To właśnie komuniści w PRL zafałszowywali historię Polski dyskredytując Piłsudskiego i ruch patriotyczny Polski międzywojennej. To właśnie luminarze PRL, posługiwali się podobną frazeologią. Więc Panie Prowokatorze - Trolu, społeczność patriotyczna prosi Pana o uwolnienie tego forum od Pana osoby.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 22:03:33

    Ustawa z dnia 7 kwietnia 1938 r. o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Kara 5 lat więzienia może by tak przywrócić.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na zambrow.org