:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  9°C pochmurno z przejaśnieniami

Niepozorne początki

Jedna wysłuchana płyta bądź koncert nie czyni nas od razu melomanami, może być jednak początkiem tej niezwykłej przygody, jaką jest wejście w świat muzyki pełen niecodziennych przeżyć.

 

Czasami ta przygoda zaczyna się od jednej przypadkowej płyty, która znalazła się w domowym odtwarzaczu CD. Tak było w moim przypadku, była to płyta z muzyką Brahmsa, Beethovena oraz Chopina. Później nadszedł rok chopinowski 2010, kiedy to wiele w mediach mówiło się o naszym narodowym kompozytorze. Odbywały się koncerty, spotkania, audycje w mediach oraz wreszcie jako zwieńczenie Międzynarodowy Konkurs Chopinowski w Warszawie, który śledziłem z zainteresowaniem od deski do deski. Konkursowe zmagania wywoływały we mnie sporo emocji, uczyłem się wówczas słuchać muzyki, wyławiać te najbardziej wybitne interpretacje. Porównywać moje spostrzeżenia z komentarzami ekspertów chopinistów którzy komentowali zmagania uczestników.

 

Te wspaniałe koncerty na pewno długo zostaną w mojej pamięci, zwłaszcza koncert laureatów który wywarł na mnie niesamowite wrażenie ponieważ był przeżyty i wysłuchany już bezpośrednio. Później skupiłem się na słuchaniu płyt w domowym zaciszu, kształtując gust muzyczny i odkrywając coraz to nowe interpretacje znanych już dzieł Chopina, Beethovena, Mozarta czy Brahmsa. Słuchałem też często Programu Drugiego Polskiego Radia, gdzie odkryłem jeszcze szerszy horyzont muzycznej spuścizny wielu twórców. Również w tym miejscu, zupełnie niedawno poznałem bliżej jazz, muzykę która trafia w emocje, ponosi wręcz osobistą improwizacją wykonawców i nie widzę w tej wolności nic złego. Każdy utwór to odmienny świat, który można odkrywać bez końca.

Muzyka i jej odbiór wymaga nieustannego rozwoju, poszerzania horyzontów, odkrywania nowych interpretacji które mogą przekazać zupełnie nowy obraz tego, co już wydawało nam się że znaliśmy. To właśnie lubię w muzyce, jest to dziedzina sztuki która przynosi zawsze coś nowego i nieuchwytnego – niepowtarzalnego. Jak więc można wywnioskować z tego tekstu, czasami pasja zaczyna się od rzeczy niepozornych.

 

Idąc tym tropem, że początki pasji są zazwyczaj niepozorne, bardzo dobrze gdyby w Zambrowie odbywały się regularne koncerty muzyki klasycznej i jazzowej z jeszcze większym rozmachem i częstotliwością niż dotychczas. Z pewnością gdy takie wydarzenia będą miały miejsce, poszerzy się grono jej odbiorców w naszym mieście, zakładając że ów wydarzenia będą otwarte dla wszystkich, wszak czasem wystarczy koncert lub płyta aby z tych niepozornych początków wyrosła pasja. Zdaję sobie sprawę z tego że organizacja takich przedsięwzięć nie jest tania ani prosta, ale mam nadzieję że władze naszego miasta wezmą pod uwagę rozwój kulturalny, tym samym przeznaczą na to odpowiednie środki dla CK.

Nie musimy w mieście mieć filharmonii aby szerzyć elitarną muzykę wśród społeczeństwa, mamy miejsca gdzie odbywały się już koncerty (Sala Widowiskowa i Caffe Muza oraz sala w szkole muzycznej), ponadto latem można organizować plenerowe koncerty nad zalewem, które przyciągną zapewne więcej słuchaczy stając się może regularną atrakcją miasta i okolic. Na pewno takie koncerty, obok występów gwiazd klasyki i jazzu, mogą stać się również miejscem owocnych debiutów dla uczniów szkół muzycznych. Nie należy zamykać się nowe inicjatywy, tym bardziej krytykować pomysłodawców. Doskonale wiadomo że miasto Zambrów ma priorytetowe wydatki, niemniej zawsze uda się coś przeznaczyć na rozwój inicjatyw kulturalnych które nie tylko umilą codzienność mieszkańcom, ale będą też dobrą promocją naszego miasta.

 

Uwaga, zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z zasadami netykiety, oraz regulaminem – Admin Bloga.

Niepozorne początki komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na zambrow.org