REKLAMA:

Sylwia Zientek gościła w Zambrowie [foto]

kultura
17.10.2016 r., godz. 19.00
Autorka książek "Podróż w stronę czerwieni", "Miraże", "Próżna" oraz "Złudzenie, nerwice i sonaty" - Sylwia Zientek była bohaterką spotkania autorskiego organizowanego przez Dyskusyjny Klub Książki.

Spotkanie autorskie organizowane przez Dyskusyjny Klub Książki działający przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zambrowie odbyło się dzisiaj, 17 października w filii MBP przy alei Wojska Polskiego 25. Bohaterką tego wydarzenia była pisarka Sylwia Zientek.

Sylwia Zientek to autorka powieści obyczajowych i historycznych: „Podróż w stronę czerwieni”, „Miraże”, „Próżna”, „Złudzenia, nerwice i sonaty”. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Prowadzi blog Fantasmagoria, gdzie zamieszcza szkice biograficzne ludzi z kręgów sztuki. Sylwia Zientek jest również wielbicielką podróży tropami artystów, których podziwia. Fascynuje ją też historia Warszawy, gdzie mieszka z mężem i trójką dzieci.

- „Z wykształcenia jestem prawnikiem, jednak już na studiach chciałam pisać powieści, ale praca zawodowa tak mnie pochłonęła, potem życie rodzinne i cały czas się zmagałam z ciężarem niespełnionego marzenia. Trzynaście lat pracowałam jako prawnik-manager i w końcu postanowiłam, że czas leci, młodsza nie będą i albo teraz albo nigdy. Rzuciłam się na głęboką wodę, w tamtym roku rzuciłam pracę i brnę w to pisanie. (…) W pisaniu książek często sięgałam do historii, która coraz bardziej mnie angażuje, rzeczywiście fascynuje i idę właśnie w tym kierunku.” - powiedziała nam Sylwia Zientek.

Warto dodać, że na dniach ukaże się oparta na faktach książka pt. „Kolonia Marusia” opowiadająca beletryzowaną historię rodziny, która cudem uratowała się z rzezi na Wołyniu. Sylwia Zientek zdradziła nam, skąd wziął się pomysł na napisanie tej książki.

- „Ja już o Wołyniu pisałam w swojej debiutanckiej książce w 2012 roku. To jest taka moja historia rodzinna, ponieważ moja mama urodziła się na Wołyniu i rzeczywiście rodzina mojej mamy, dziadek i babcia cudem uratowali się z tej rzezi. Jest to dla mnie bardzo bliskie. Przez całe życie słuchałam tych wszystkich opowieści o tym, jak to było. Większość rodziny mojej mamy została zamordowana, cały majątek został spalony. Próbowałam podejść do tego tematu w swojej pierwszej książce, ale chyba wtedy jeszcze nie pozwalał mi na to warsztat, a także nie posiadałam jeszcze takiej dużej wiedzy. Mimo to cały czas czytałam o Wołyniu i podeszłam do tego tematu jeszcze raz, bardziej wnikliwie i głębiej.” - zdradziła nam bohaterka spotkania.

Poniżej przedstawiamy galerię zdjęć z dzisiejszego wydarzenia.



BD






 
Galeria zdjęć:
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: